"Konstytucja tylko na papierze. Wszystkie chwyty, które stosuje PiS ws. TK są znane - tak samo było w Austrii w 1933 r."

- Paraliż TK ma na celu zawieszenie działania konstytucji. Bo jeśli się znosi działanie niezależnego sądu konstytucyjnego, to - de facto - nie ma konstytucji. To właśnie dość szybko i sprawnie osiągnął PiS - mówił w TOK FM Jerzy Stępień. Dzięki paraliżowaniu działania TK, PiS może robić, co chce. - Hulaj dusza. Możemy uchwalać dowolne ustawy. A przy okazji zastraszać społeczeństwo, polityków - ocenił.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jerzy Stępień przypomina, że byli prezesi TK bardzo wcześnie zaczęli protestować przeciwko działaniom PiS. Po tym jak prezydent Duda nie zaprzysiągł trzech sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, których kadencja zaczynała się w listopadzie, przygotowali specjalny list.

- Wzywaliśmy prezydenta do zaprzysiężenia sędziów, zwracając uwagę, że łamie konstytucję. Wydawało się nam, że działania prezydenta to jakaś polityczna gra. Ale potem przyszły kolejne działania m.in. ułaskawienie pana Kamińskiego, pierwsza ustawa "naprawcza" autorstwa PiS... Dla kogoś, kto zajmuje się prawem konstytucyjnym te wszystkie chwyty, które zaczęto stosować, są znane. W ten sposób przecież "rozłożono" sąd konstytucyjny w Austrii - przypomniał gość "Poranka Radia TOK FM".

"Nie będzie publikacji. Kompromitacja Rzeplińskiego, opinia części sędziów" - PiS nie zmienia retoryki ws. wyroku TK>>>



DOSTĘP PREMIUM