Wróbel o wywiadzie ks. Międlara: Zostanie wywalony z "firmy". Bo skrytykował hierarchów

"Rzeczpospolita" przeprowadziła wywiad z kontrowersyjnym ks. Międlarem. Krytykuje on w nim m.in. hierarchów za to, że interweniują ws. jego kazań. - Wiele rzeczy wybacza miłosierny kościół rzymskokatolicki, ale krytyki swoich pasterzy przez księży do tej pory nie wybaczał - ocenił w Poranku Radia TOK FM Jan Wróbel.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- A może coś prawicowego na deser? Takiego prawicowego naprawdę? - pytał w Poranku Radia TOK FM Jan Wróbel. I przytoczył fragmenty rozmowy "Rzeczpospolitej" z ks. Jackiem Międlarem.

- Wywiad z księdzem - chociaż z trudem przechodzi mi to słowo przez gardło - kapelanem ONR o golonych głowach - mówił Wróbel. - Mam dla państwa dobrą wiadomość: ksiądz na pewno zostanie niedługo już wywalony ze swojej "firmy". Nie dlatego, że tak mówi źle o różnych osobach, ale dlatego, że w odpowiedzi na pytanie o słowa abpa Stanisława Gądeckiego, który wyraził "dezaprobatę dla wykorzystania świątyni do głoszenia poglądów obcych wierze chrześcijańskiej" ks. Międlar odpowiedział co następuje "Rz": "Arcybiskup Gądecki wystosował to oświadczenie zanim usłyszał moje kazanie. Arcybiskup już od listopada 2015 roku porównywał polski nacjonalizm z pogańskim narodowym socjalizmem niemieckim. Świadczy to tylko o tym, że arcybiskup Gądecki nie rozumie czym jest polski nacjonalizm, i że jest on koherentny z ideą Kościoła rzymsko-katolickiego. A szkoda" - czytał gospodarz audycji.

- Wiele rzeczy wybacza miłosierny kościół rzymskokatolicki, ale krytyki swoich pasterzy przez księży do tej pory nie wybaczał - ocenił Wróbel.

"Jezus również nie przebierał w słowach"

"Konfidentka, zwolenniczka zabijania (aborcji) i islamizacji. Kiedyś dla takich była brzytwa! Dziś prawda i modlitwa?" - napisał na Twitterze Międlar o posłance Nowoczesnej Joannie Scheuring-Wielgus. Polityk zapowiedziała doniesienie do prokuratury.



- A że nazwałem ją w takich ostrych słowach? Jezus również nie przebierał w słowach - tłumaczył swoje zachowanie w wywiadzie. - Nieraz potrzeba użyć ostrych słów, żeby przestrzec innych przed tego typu postępowaniem, które nie licuje z postawą ewangeliczną, z postawą nawet przyzwoitego człowieka - dodał. - Ksiądz nie jest Jezusem... - zauważył przeprowadzający rozmowę Tomasz Krzyżak. - Ale jestem zobowiązany, żeby go naśladować - odparł Międlar.

Dlaczego posłankę dosięgła krytyka duchownego? To kara za jej protesty przeciwko zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych. - Aborcja to jest aborcja, zabijanie to jest zabijanie. Aborcja jest zabijaniem - podkreślił Międlar.

Scheuring-Wielgus jest również dla niego "zwolenniczką islamizacji". - Nazywajmy rzeczy po imieniu. Kiedyś, w czasach okupacji, osobom, które szkodziły państwu, które kolaborowały z Niemcami, golono brzytwą głowy - powiedział w rozmowie z "Rz" Międlar.

"Nigdy nie głosiłem jakiejkolwiek nienawiści"

Jak skomentował plany złożenia przez polityk zawiadomienia do prokuratury? - Chodzi o to, by wyeliminować te jednostki, które nie wpisują się w poprawną politycznie narrację - powiedział.

- Ja nigdy nie głosiłem jakiejkolwiek nienawiści i nie mam zamiaru jej głosić. A jeżeli o jakiejkolwiek nienawiści mówiłem, to tej wobec grzechu i ideologii nielicującej z ewangelią - zaznaczał duchowny. - Jeżeli mam za sobą zbawiciela świata, mam jego błogosławieństwo, i głoszę to, co on głosił, w żadnym punkcie się nie rozmijam ze świętą Ewangelią - dodał.

Cały wywiad w na stronie Rp.pl.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM