Wielowieyska "zdruzgotana" okładką: To jest język lumpów! Co by było, gdyby ktoś 'wściekłą babą' nazwał premier Szydło?

Na okładce "W sieci" Hanna Gronkiewicz-Waltz i tytuł: "Wściekła baba na wojnie z pomnikami smoleńskimi". - Naprawę jestem zdruzgotana, że poziom debaty politycznej za chwilę sięgnie dna. Czytam tekst Wildsteina o pogardzie dla lumpenarystokracji... Językiem lumpów jest nazywanie przeciwników politycznych "wściekłą babą" - mówiła w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Przypominam sobie strzeliste teksty o "przemyśle pogardy", a potem biorę do ręki "W sieci" i widzę coś takiego. Co by było, gdyby w ten sposób ktoś nazwał premier Beatę Szydło? To jest właśnie język lumpów - oceniła Wielowieyska w "Poranku Radia TOK FM".

Według dziennikarki "GW" na krytykę zasługuje nie tylko okładka tygodnika, ale także wywiad z Janem Pietrzakiem. - Bracia Karnowscy bardzo uśmiechnięci i Jan Pietrzak uśmiechnięty. I czytam, że mówienie iż naturalne środowisko naszych adwersarzy to "wszy, mendy, gnidy, pluskwy", to po prostu żarcik niewinny. To strasznie przykre, że doszliśmy do takiego punktu - podsumowała Dominika Wielowieyska.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM