"PiS bierze narodowców pod swoje skrzydła. W tym jest bardzo cyniczna kalkulacja"

O aliansie czy "symbiozie" PiS ze środowiskami narodowymi mówili w Poranku Radia TOK FM publicyści. Dlaczego PiS wcześniej dystansował się od narodowców, a teraz ich broni?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Jeszcze jeden wątek dorzucę, odnosząc się do atmosfery czy symbiozy pomiędzy rządzącymi a prawicową młodzieżą ONR, narodowcami - zapowiedział w Poranku Radia TOK FM Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". - Rząd PiS, nobilitując Żołnierzy Wyklętych, wchodzi w narrację, która do tej pory była zastrzeżona dla narodowców - mówił. - Większość Żołnierzy Wyklętych to byli żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, które do tej pory nie były oficjalnie nobilitowane - dodał Chrabota.

Z drugiej strony, jak podkreślał, Jarosław Kaczyński doskonale rozumie, że "symbioza, przyklejanie się narodowców do PiS to potężny problem polityczny". - Parę lat temu PiS, jeszcze będąc w opozycji, radykalnie się dystansowało do Marszu Niepodległości organizowanego przez narodowców. Była propozycja, by te marsze połączyć, PiS było zdecydowanie przeciwko - mówił Chrabota.

Jego zdaniem, prezes PiS "bał się, że ten radykalizm i potencjalne zamieszki pójdą na polityczne konto partii". - Kaczyński rozumie, że przylepianie się narodowców z ich radykalizmem, brutalnością, agresją do PiS z perspektywy tzw. normalnego Kowalskiego, który życzy sobie spokoju, jest bardzo ryzykowne - zaznaczył.

"Kaczyński będzie zacieśniał sojusz z narodowcami"

- Kaczyński kilka lat temu dokładnie skalkulował, w obsesji bronienia prawej ściany, że musi z tymi środowiskami ONR, radykałów narodowych wejść w jakiś alians - mówiła Renata Grochal z "Gazety Wyborczej". - W sytuacji, kiedy widzi, że po prawej stronie wyrasta mu bardziej populistyczny i prawicowy Kukiz, będzie zacieśniał sojusz z narodowcami - oceniała.

- Jeszcze kilka lat temu PiS się dystansował od skrajnych narodowców. W tej chwili ich broni. Są wypowiedzi prezydenta i PiS z ostatnich kilku miesięcy, że to są młodzi patrioci, że wszyscy którzy mówią, że to neofaszyści, po prostu przesadzają. PiS bierze tych ludzi pod skrzydła, w tym jest bardzo cyniczna kalkulacja - oceniła Grochal.

- PiS pilnuje prawej ściany, ale również pilnuje lewej ściany, bo interesem wyborczym i każdym innym jest dowodzenie, że jest to partia tak naprawdę centrowa, reprezentująca część na prawo przesuniętego mainstreamu - stwierdził Chrabota.

"Emocja narodowa pokrywa się w dużej mierze z emocjami zwolenników PiS"

- Od kiedy narodowcy nie są bezpośrednim rywalem Kaczyńskiego, zaczął ich traktować w inny sposób - powiedział Rafał Kalukin z "Newsweeka". - Tu zaczyna się postępująca symbioza, w swoich zrębach cała emocja narodowa pokrywa się w dużej mierze z emocjami zwolenników PiS - stwierdził. Te emocje to, jak dodał, "kontestacja tych samych parametrów III RP, poczynając od prawomocności Okrągłego Stołu". - Flirtując, symbiozując się z tym ruchem, Kaczyński czerpie z tego, czego PiS brakuje. Dzięki narodowcom bierze rodzaj oddolnej legitymacji u najmłodszych wyborców - mówił publicysta.

- Jest cały zespół symboliczny, który PiS napędza, za to nie stanowi ta cząstka narodowa dla niego bezpośredniej konkurencji, z tego powodu przy wszystkich kontrowersyjnych czy wręcz oburzających wydarzeniach, którymi my się zniesmaczamy, ludzie PiS konsekwentnie to bagatelizują i tak dalej będą robić - powiedział Kalukin.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM