Morawiecki pojechał do Londynu przenosić City do Polski? "Snuje wielkie wizje postępu, dronów, a nie uproszczenia podatków"

- To, co jest nazywane planem Morawieckiego, to zbiór pobożnych życzeń, momentami dosyć niebezpieczny - oceniał w Poranku Radia TOK FM Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Wicepremier Morawiecki pojechał do Londynu i będzie rozmawiał z ważnymi ludźmi, żeby przenieśli jakąś część City londyńskiego do Warszawy - mówił Jan Wróbel w Poranku Radia TOK FM. - Plan jest realistyczny czy to nadwiślański Monty Python? - pytał wicemarszałka Sejmu Stanisława Tyszkę.

- Ostatnio Morawiecki chwalił się fabryką Mercedesa. Ja wystosowałem interpelację w sprawie warunków, na jakich Mercedes ma otworzyć u nas fabrykę - przypominał polityk. - Uważam, że firmy zagraniczne, międzynarodowe korporacje, powinny mieć takie same zasady, jakie maja polskie przedsiębiorstwa. A dostają mnóstwo przywilejów i żywej gotówki - podkreślił.

"Rząd będzie teraz produkował gry komputerowe"

Zdaniem Tyszki to, co jest "nazywane planem Morawieckiego, to zbiór pobożnych życzeń, momentami dosyć niebezpieczny". - Zamiast zająć się deregulacją, uproszczeniem podatków, uproszczeniem prawa gospodarczego, odciążeniem polskich małych i średnich przedsiębiorstw, które w dużym stopniu utrzymują rząd, minister snuje wielkie wizje postępu, dronów i powszechnej digitalizacji - mówił wicemarszałek Sejmu.

- Złożyłem ostatnio interpelację dotyczącą tego, że Agencja Rozwoju Przemysłu powołała spółkę ARP Games. Rząd będzie teraz produkował gry komputerowe - stwierdził Tyszka. - Mogę się tylko domyślać, że oni myślą w ten sposób, że skoro polskie firmy doskonale sobie radzą bez pomocy państwa, to państwo też chciałoby coś uszczknąć z tego tortu - dodał.



DOSTĘP PREMIUM