Błaszczak o Czeczenach na granicy w Terespolu: testowano otworzenie szlaku napływu muzułmańskich emigrantów do Europy. Nieskutecznie

Minister spraw wewnętrznych kolejny raz zadeklarował, że rząd PiS nie zgodzi się na to, "by w Polsce były dzielnice, gdzie panuje szariat". Nie do-puś-ci-my - stwierdził Mariusz Błaszczak. Kolejny raz stwierdził, że poprawność polityczna to jedna z przyczyn zamachów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Grupa ok. 200 Czeczenów koczowała na granicy polsko-białoruskiej w Terespolu. Pojawiły się doniesienia, że mieli oni problemy ze składaniem wniosków o azyl. - Deklarowałem - i to nie są słowa rzucane na wiatr - że nie dopuszczę do tego, żeby Polska i Polacy byli zagrożeni powtórką z tych wydarzeń, jakie miały miejsce na Zachodzie - powiedział dziennikarzowi TOK FM minister Mariusz Błaszczak.



- Wbrew poprawnym politycznie ja wiążę zamachy terrorystyczne z napływem migracji muzułmańskiej z Bliskiego Wschodu, Północnej Afryki i Azji. Jeden z dowodów - dwóch zamachowców z Paryża było zarejestrowanych na jednej z wysp greckich jako "uchodźcy". Dla mnie nie ulega wątpliwości, że to są procesy związane - mówił minister Błaszczak. - To jest zmiana polityki. Poprzedni rząd PO-PSL otwierał drzwi przed napływem imigrantów muzułmańskich (zgodził się na przyjęcie 7 tys. uchodźców - red). Zgodził się, żeby Polska przyjęła tysiące emigrantów muzułmańskich. Rząd PiS się nie zgadza. Nie zgodzimy się na to, żeby w Polsce były dzielnice, gdzie panuje szariat. Nie do-puś-ci-my - zadeklarował.

Zaprzeczył, jakoby pogranicznicy mieli jakiekolwiek wytyczne ws. niedopuszczania do składania wniosków azylowych. - W mojej ocenie jest tak, że dwa dni temu testowano otworzenie nowego szlaku napływu muzułmańskich emigrantów do Europy. I ten test odbywał się na granicy polsko-białoruskiej. I my nie doprowadziliśmy do tego, żeby ten szlak został otworzony - stwierdził minister Błaszczak.

- To, co pańska redakcja próbuje wmówić... - zwrócił się do dziennikarza TOK FM minister Błaszczak. - Poprawność polityczna się nie sprawdziła i doprowadziła do tragedii, w której zginęli ludzie - stwierdził minister spraw wewnętrznych.



DOSTĘP PREMIUM