Żakowski: Problem handlu w niedzielę to kwestia politycznego bezpieczeństwa, nie tylko gospodarki

- Człowiek potrzebuje rytmu czasu. To jest fizjologicznie i kulturowo głęboko w nas zakodowane - mówił Jacek Żakowski w Poranku Radia TOK FM. Obywatelski projekt ustawy zakazującej handlu w niedzielę ma złożyć NSZZ "Solidarność".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Nie chodzi tylko o to, czy jakaś grupa pracowników będzie miała wolne w niedzielę, czy więcej zarobią sieci, czy małe sklepiki, które mogłyby być czynne, jeśli właściciele sami by w nich sprzedawali itd. - mówił Jacek Żakowski w Poranku Radia TOK FM. W piątek NSZZ "Solidarność" złoży u marszałka Sejmu obywatelski projekt ustawy zakazującej handlu w niedzielę.

Jego zdaniem, "chodzi o rzecz niezwykle ważną w życiu społeczeństw i także w polityce". - Czyli o rytm czasu - wyjaśnił Żakowski. - Człowiek potrzebuje rytmu czasu. To jest fizjologicznie i kulturowo głęboko w nas zakodowane - dodał. - Popatrzcie państwo na życie społeczne i publiczne w krajach, w których obowiązują ustawowe normy regulujące rytm czasu, czyli np. pracę w niedziele. To są inne społeczeństwa - zaznaczał.

- Człowiek wariuje, kiedy rytm czasu ginie. Najlepiej to widać w więzieniach, kiedy nie daje się ludziom spać, tylko się przerywa sen w ramach tortur - mówił Żakowski. - Warto antropologicznie spojrzeć na problem handlu w niedzielę, bo to jest też kwestia naszego politycznego bezpieczeństwa, nie tylko gospodarki - podkreślił publicysta.

W UE niedzielny zakaz obowiązuje w Niemczech i Austrii. Częściowe ograniczenia wprowadzono we Francji, krajach Beneluksu, Hiszpanii, Grecji i na Węgrzech. CZYTAJ WIĘCEJ >>>



DOSTĘP PREMIUM