Żakowski chce komisji śledczej. "Inaczej utoniemy w problemie reprywatyzacji. Lepiej zrobić to szybko i odbić się od dna"

Jacek Żakowski uważa, że skala zaniedbań ws. reprywatyzacji w Polsce wymaga szybkich działań.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Wczoraj słyszeli pewnie państwo w różnych mediach o Marzenie Kruk, urzędniczce Ministerstwa Sprawiedliwości, która dostała 38 mln zł odszkodowań reprywatyzacyjnych za nieruchomości, których właścicielką nigdy nie była, ale kupowała do nich roszczenia - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. - Sprawa wygląda coraz poważniej. Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą. Długa droga przed nami, żeby to wszystko rozplątać i powyjaśniać - komentował publicysta.

Kiedy taka kwota pojawia się na horyzoncie i na pierwszej stronie tabloidów i mam wrażenie, że jeśli nie powstanie komisja śledcza ws. reprywatyzacji to będziemy tonęli razem w tym problemie. A jak powstanie, to może przynajmniej utoniemy w miarę szybko. I będziemy mogli zacząć odbijać się od dna - dodał Żakowski.

Jego zdaniem PiS nie podbija tematu, bo woli skupić się na Amber Gold.

Dziś sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold zbiera się na pierwszym, merytorycznym posiedzeniu, ma dyskutować nad wystąpieniem do organów państwowych o udostępnienie akt spraw, dokumentów i materiałów będących w sferze jej zainteresowania.

- Mam wrażenie, że jednym z problemów jest degrengolada w polskiej prokuraturze - ocenił Żakowski. - Gdyby prokuratura działała normalnie, to ani afera Amber Gold, ani afera SKOK-ów, ani afera reprywatyzacyjna nie osiągnęłyby takiej skali, jaką osiągnęły - stwierdził Żakowski.



DOSTĘP PREMIUM