Wymiana zdań między Żakowskim i Sienkiewiczem. "To jest błąd systemowy państwa", "Płynie pan, rozmawiajmy poważnie"

Jacek Żakowski i Bartłomiej Sienkiewicz dyskutowali o tym, na którym etapie państwo zawiodło ws. reprywatyzacji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jacek Żakowski i Bartłomiej Sienkiewicz spierali się o to, czy państwo zawaliło sprawę reprywatyzacji, a urzędnicy byli głusi na liczne sygnały o nieprawidłowościach - alarmach organizacji, artykułach itd./

Zdaniem Bartłomieja Sienkiewicza, b. szefa MSW, dzika reprywatyzacja to "błąd systemu". Zapewniał, że jako minister nie wiedział o tym, że sygnałów nie miał. - To jest pewien błąd systemowy państwa jako całości i one dotyczą wielu obszarów. To, co jest charakterystyczne w tym kryzysie reprywatyzacyjnym to to, że nie ma w nim osób czystych - mówił Bartłomiej Sienkiewicz. - Chodzi o uwagę poświęconą sprawie - stabilności społecznej i ładu wewnętrznego, który zabezpiecza problemy własnościowe - mówił w Poranku Radia TOK FM. Jego zdaniem źle się stało, że prezydent Aleksander Kwaśniewski zawetował ustawę reprywatyzacyjną autorstwa AWS. - Złe prawo jest lepsze niż jego brak - powiedział.

- Chciałbym wrócić do tego, że reprywatyzacja ma skalę zorganizowanej formy działalności przestępczej - wtrącił Żakowski. Jego zdaniem służby powinny monitorować takie rzeczy. Sienkiewicz się nie zgodził: O jakiej inwigilacji mówimy? - dziwił się b. szef MSW. - Niezawisłe sądy wydawały legalne wyroki!

- Trochę pan płynie, panie ministrze. Ja apeluję o powagę rozmowy - prostował Żakowski. - Jak to możliwe, że służby nie reagowały? - pytał.

- No właśnie na tym polega błąd systemowy. Że wszyscy są ślepi. - odpowiedział Sienkiewicz. - Dzieje się coś, czego nikt nie widzi, choć odbywa się to przy otwartej kurtynie - wyjaśniał.



DOSTĘP PREMIUM