Siemoniak o pomysłach na Obronę Terytorialną: Polityczna ambicja. Partyzanci i lasy? To anachroniczne pomysły na prowadzenie wojny w XXI w.

- Obrona Terytorialna nie jest tak ważna w kontekście pocisków manewrujących, dronów, zupełnie innych metod prowadzenia wojny w XXI wieku - oceniał Tomasz Siemoniak w Radiu TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Minister Macierewicz ma pomysł, by włączyć w Obronę Terytorialną organizacje paramilitarne, związki strzeleckie. Co pan na to? - spytał Tomasza Siemoniaka Mikołaj Lizut w audycji "A teraz na poważnie".

- Na razie to propaganda, trudno się do czegokolwiek odnieść - zaznaczył były minister obrony. - Były różne wypowiedzi, dużo hałasu, dużo szumu, że po raz pierwszy się coś dzieje - dodał. - Na razie nie wiemy, jak ta OT będzie wyglądała. Nie ma ustaw, nie ma propozycji - podkreślał Siemoniak.

OT jest sztandarowym pomysłem Antoniego Macierewicza. Pojawiły się trzy koncepcje, według których można ją stworzyć. Koncepcja terytorialna, zgodnie z którą OT to lekka piechota, udzielająca wsparcia regularnemu wojsku; koncepcja mobilno-zmechanizowana, zakładająca wyposażenie w sprzęt ciężki i koncepcja milicyjna - zgodnie z tym pomysłem OT działa też w czasie pokoju i wtedy podlega MSW.

"To będzie szalenie kosztowne"

- Mogą niepokoić dwie rzeczy: pomysły, że będą formacje polityczne np. ONR. Jeden z posłów PiS dziwił się, że OT nie powstaje najpierw na Śląsku, bo tam jest ukryta opcja niemiecka - mówił. - Takie myśli chodzą niektórym posłom PiS po głowie - stwierdził polityk.

- Drugim niepokojącym aspektem jest to, że to będzie szalenie kosztowne - mówił Siemoniak. - Miliardy złotych potrzebne na modernizację pójdą na to, żeby tę polityczną ambicję zrealizować - oceniał.

- OT jest potrzebna na pewno i ona cały czas jest, przygotowana na czas wojny - powiedział polityk PO. - Nie jest potrzebna jako wielki ruch polityczny, milicja polityczna podległa ministrowi obrony ani nie jest tak ważna w kontekście pocisków manewrujących, dronów, zupełnie innych metod prowadzenia wojny w XXI wieku - dodał. - Przekonanie, że partyzanci i lasy będą tutaj przesądzali, jest, delikatnie mówiąc, bardzo anachroniczne - stwierdził były minister.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM