Petru dostało się za słowa o "obnoszeniu z orientacją seksualną". Podpowiadamy (nie tylko politykom), czego nie mówić, żeby nie ranić innych ludzi

"Nie muszą się z tym obnosić" - słowa lidera Nowoczesnej o homoseksualistach zostaną zapamiętane na długo. "Toleruję gejów", "homomałżeństwa" i inne określenia są równie nieprzyjemne. Choć mogą wydawać się "niewinne". Radzimy, czego NIE mówić.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Coming out polityka Nowoczesnej, Pawła Rabieja, skomentował lider partii Ryszard Petru. - Dobrze by było, aby w Polsce ludzie, którzy mają inną orientację niż heteroseksualna nie musieli się tego wstydzić, co nie znaczy, że muszą się z tym obnosić - powiedział polityk. I posypały się na niego gromy.

Robert Biedroń na Twitterze skomentował wypowiedź Petru krótko: On tak naprawdę? Żenujący przykład obnoszenia się ze swoją głupotą. A Barbara Nowacka zastanawiała się: Ciekawe z iloma jeszcze tematami "Nowoczesna" nie zamierza "się obnosić". Prawa kobiet? Świeckie państwo? Co jeszcze boli "liberałów"?

Wydaje Ci się, że afera o jedno zdanie jest wydumana? Oburzonych wypowiedzią Petru jest wielu, ale równie dużo osób nie rozumie gdzie jest problem. Czy słowa "obnosić się" obrażają?

- Jeśli nie wiesz, czy coś jest obraźliwie, zastanów się, jak byś się czuł, gdyby ktoś mówił tak do Ciebie lub do twoich dzieci - komentuje w rozmowie z Tokfm.pl Hubert Sobecki ze Stowarzyszenia "Miłość Nie Wyklucza".

Po czym dodaje: Osoby publiczne zabierające głos w sprawach osób LGBT+ często pewnie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że język ma olbrzymie znaczenie. Może utrwalać uprzedzenia, stygmatyzować całe grupy społeczne, odbierając godność i kreując mitycznych wrogów - mówi.

Poprosiliśmy "Miłość nie wyklucza" o kilka przykładów wyrażeń, które mogą wydawać się neutralne, ale nimi nie są.

"Nie jestem homofobem, ale czy naprawdę tak muszą się obnosić?"

Wg słownika języka polskiego słowa "obnosić się" oznaczają: nieść coś tak, żeby wszyscy mogli to obejrzeć. Potocznie: okazywać demonstracyjnie swoje uczucia, afiszować się czymś.

Zgodnie z definicją wszyscy, bez względu na naszą orientację psychoseksualną zwracamy na siebie uwagę m.in. nosząc obrączki, trzymając się za ręce. Osoby nieheteroseksualne oskarżane są o "obnoszenie się ze swoją seksualnością" podczas gdy zazwyczaj nie robią zupełnie nic innego niż to, co robią osoby heteroseksualne.

"Toleruję gejów/lesbijki, ale..."

Tolerować można natrętną muchę lub głośnego współpasażera w pociągu lub samolocie. Używanie słowa tolerancja wobec osób LGBT+ sugeruje, że są takim właśnie irytującym zjawiskiem, które w najlepszym wypadku trzeba znosić.

Lepiej używać słowa: akceptacja.

"Homorodzina, homozwiązki, homomałżeństwa, homopropaganda..."

Przedrostek "homo" sugeruje, że to jakieś dziwne, egzotyczne i kompletnie odmienne typy relacji, które przecież różnią się między sobą tak samo, jak relacje między osobami różnej płci. Czy ktoś mówi o "heterozwiązkach"?

Lepiej: rodzina, związki, małżeństwa ew. tęczowe rodziny, związki/małżeństwa jednopłciowe lub osób tej samej płci.

"Niech trzymają się z dala od dzieci"

Według badań "Rodziny z wyboru" w Polsce żyje ponad 50 tys. par jednopłciowych wychowujących dzieci. Brak regulacji prawnych oraz ostracyzm społeczny sprawiają, że ich codzienne funkcjonowanie jest trudne, co często prowadzi do decyzji o wyjeździe do innego kraju.

Termin " homoseksualizm " (w przeciwieństwie do słowa: homoseksualność, orientacja homoseksualna) posiada korzenie medyczne i kojarzy się z jednostką chorobową, a nie zwykłą cechą pewnej grupy osób. Z kolei słowo homoseksualista sprowadza całą osobę do jednej cechy - orientacji seksualnej - a przy okazji posiada znaczny, pejoratywny bagaż kulturowy. Dużo lepiej jest używać słów: osoba homoseksualna, lesbijka, gej.

DOSTĘP PREMIUM