Wroński o prawie aborcyjnym: Denerwuje mnie, kiedy grupa mężczyzn, chce uszczęśliwić całe społeczeństwo

Zdaniem publicystów PiS nie jest na rękę awantura o aborcję. Projekt ograniczający aborcję przejdzie pierwsze czytanie, ale utknie w komisjach.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Zawsze czuję się niepewnie, kiedy jako mężczyzna mam komentować ustawę antyaborcyjną - mówił w Poranku Radia TOK FM Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

Dziś Sejm zajmie się dwoma projektami dot. przepisów regulujących przerywanie ciąży - jeden z nich zabiegu chce zakazać, drugi - ustawę zliberalizować.

- Denerwuje mnie, kiedy grupa mężczyzn, chce uszczęśliwić całe społeczeństwo. Rozumiem przekonania religijne, ale poseł reprezentuje nie tylko swoje poglądy. Często pada słowo "kompromis", to pamiętajmy, że mówimy o jednej z ostrzejszej ustawie w Europie - zauważył publicysta.

Jego zdaniem sytuacja się nie zmieni - bogatsze kobiety wyjadą za granicę przerwać ciążę, biedniejsze będą musiały sobie jakoś poradzić - dodał.

Zdaniem Wrońskiego projekt przejdzie pierwsze czytanie i utknie w sejmowych komisjach.



DOSTĘP PREMIUM