"Misiewicze" z PiS. A z PO? "U nas nie było wstawiania kolegów na prezesów". A Wróbel na to: A Kiljan?

Jan Wróbel nie dał sobie wmówić, że Platforma Obywatelska na wysokie stanowiska nominowała tylko bezpartyjnych specjalistów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Trwa akcja tropienia "Misiewiczów", ludzi na wysokich stanowiskach w spółkach skarbu państwa. Jan Wróbel pytał o komentarz Rafała Grupińskiego. Polityk PO wyliczał, że prezesi najważniejszych firm państwowych nie byli związani z Platformą. - To byli wysokiej klasy specjaliści - mówił Grupiński.

- A Krzysztof Kiljan? Przypadkiem nie był przyjacielem Donalda Tuska? - zapytał Wróbel.

Grupiński przypomniał, że b. prezes PGE był znany w branży i pracował w firmach związanych z sektorem. - Zajmował się tymi rzeczami, na których się znał. Nie pracował wcześniej w aptece, żeby potem zająć się Polską Grupą Zbrojeniową. No przepraszam. Ale są drobne różnice - stwierdził Grupiński.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM