Dymisji wiceprezydenta Warszawy nie będzie. "Mam misję do spełnienia"

- Martwię się, że polityka weszła do Warszawy, bo apelowałem do PiS, żeby chcieli pracować merytorycznie - Witold Pahl podsumował pomysł na komisję weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. Wiceprezydent stolicy jest głuchy na apele posła PiS Jacka Sasina, który chce jego dymisji. W TOK FM mówił, że nie zamierza zrezygnować z pracy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zastępca Hanny Gronkiewicz-Waltz podpadł politykom PiS, krytycznymi wypowiedziami na temat komisji weryfikacyjnej, który zgłosili Jarosław Kaczyński i min. Zbigniew Ziobro.

- Mam misję do spełnienia, polegającą na dbaniu o wspólny majątek mieszkańców Warszawy - tak Witold Pahl odpowiadał w "Poranku Radia TOK FM" na pytania o dymisję.

Wiceprezydent - przypomnijmy - zaczął pracę w warszawskim ratuszu we wrześniu, po dymisjach wywołanych aferą reprywatyzacyjną.

Jak ocenia po ostatnich orzeczeniach sądów i TK, możliwe jest wznowienie spraw dotyczących zwrotu nieruchomości. - Może będą inne rozstrzygnięcia - ocenił.

Pahl krytykuje najnowszy pomysł PiS, dotyczący reprywatyzacji. Partia rządząca chce, by problemem zajęła się specjalna komisja weryfikacyjna.

- Martwię się, że polityka weszła do Warszawy. Bo apelowałem do PiS, żeby chciało pracować merytorycznie. Komisja to organ, na czele którego ma stać funkcjonariusz partyjny. Taka komisja nie spełnia testu konstytucyjności - ocenił w "Poranku Radia TOK FM".



DOSTĘP PREMIUM