SP grozi "Newsweekowi" sądem za tekst o nadużyciach finansowych. "Czy podległa Ziobrze prokuratura będzie bezstronna?"

Wg śledztwa "Newsweeka", partia Zbigniewa Ziobry korzystała z pieniędzy europejskiej partii MELD dla finansowania swojej działalności. Pieniądze najpierw trafiały do rodzin liderów SP, a ci potem wpłacali je na konto partii. Np. brat Zbigniewa Ziobry wpłacił w ten sposób 55 tys. zł. Na liście są też m.in. żona i teściowie ministra sprawiedliwości.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Widziałam na Twitterze zapowiedź, że Solidarna Polska złoży pozew przeciwko "Newsweekowi". Jeżeli prokuratura miałaby się zając finansowaniem działań partii Zbigniewa Ziobry to jest pytanie, na ile owa prokuratura będzie bezstronna... - mówiła w TOK FM Dominika Wielowieyska.

Pytania o bezstronność prokuratury są uzasadnione, bo prokuratorem generalnym jest dziś prezes SP - Zbigniew Ziobro.

- Zastanawiam się, czy prokurator będzie miał siłę stawić czoła naciskowi politycznemu, bo jak wiemy Zbigniew Ziobro w wielu sprawach interweniował. Jak będzie tym razem? Zastanawiam się, czy rzeczywiście prokuratura będzie tutaj niezależna - mówiła Dominika Wielowieyska w "Poranku Radia TOK FM".

"Nieprawdą jest, że Solidarna Polska z pieniędzy UE zamiast konferencji klimatycznej zorganizowała konwencję partyjną" - informuje na Twitterze SP, nazywając "kłamstwami" informacje zamieszczone w najnowszym wydaniu "Newsweeka".

Tysiące na partię

Dziennikarze tygodnika dotarli do polskich wątków afery, która wstrząsnęła polityczną sceną w Danii. Chodzi o europejską partię MELD, która wydawała unijne pieniądze na warsztaty, sympozja, które w ogóle się nie odbyły. Do frakcji należy m.in. Solidarna Polska.

Sprawą zajmuje się już unijna agencja przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.

Jak informuje "Newsweek", przez kilka lat "frakcją MELD w Brukseli rządził Jacek Włosowicz dziś senator PiS, wtedy skarbnik Solidarnej Polski oraz Jacek Kurski, obecnie szef TVP".

Dzięki nim pieniądze z MELD szły do znajomych w Polsce, którzy następnie wpłacali duże darowizny na Solidarną Polskę" - wynika z ustaleń dziennikarzy tygodnika, na liście tych, którzy wpłacali gigantyczne pieniądze na konto SP są rodziny liderów partii.

To m.in. brat, matka, żona i teściowie Zbigniewa Ziobry. Tylko Witold Ziobro wpłacił na konto partii swojego brata 55 tys. złotych. Żona prezesa - i obecnego ministra sprawiedliwości - Patrycja Kotecka wpłaciła 58 tys. zł. Wśród darczyńców SP wpłacających od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych są też m.in. córka i matka Jacka Kurskiego.

Miało być o klimacie, a było o konstytucji

Wpłaty to nie jedyny trop, na jaki wpadli dziennikarze "Newsweeka".

Okazuje się, że z pieniędzy MELD sfinansowano konferencję organizowaną przez Solidarną Polskę. Spotkanie zorganizowane w Krakowie w czerwcu 2013 roku. Z dokumentów wynika, że miał być to "kongres klimatyczny". W praktyce była to partyjna konwencja pod hasłem "Nowe państwo, nowa konstytucja".

Liderzy Solidarnej Polski, Ziobro i Kurski, nie odpowiedzieli na pytania dziennikarzy - Wojciecha Cieśli i Michała Krzymowskiego - na temat krakowskiej konferencji.

"Studiujemy w PKW wyciągi z kont Solidarnej Polski. Po wynajmie krakowskiej sali, nagłośnienia i autokarach dla działaczy nie ma śladu. Jakby konwencji w ogóle nie było. Szukamy programu konwencji, listy mówców. Może któryś jednak mówił coś o klimacie? Na jednym ze zdjęć wśród partyjnych transparentów, sztandarów i ścianek widać baner, który mówi : stop konwencji klimatycznej. W serwisie YouTube odnajdujemy klip z konwencji - rozmach w amerykańskim stylu, flagi, płomienna przemowa Ziobry o nowej konstytucji" - czytamy w "Newsweeku".

Co ciekawe, filmik znika z serwisu, "urywają się też ślady na partyjnej stronie", po konwencji zostają jedynie "

archiwalne zdjęcia na stronach trzech lokalnych kół partii".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM