"Córka Kurskiego wpłaca 40 tys. zł, asystenci Cymańskiego po 70-100 tys. Prokuratura powinna się tym zająć"

- Czekam na pozew - tak Michał Krzymowski skomentował w TOK FM zapowiedź Solidarnej Polski. Partia Zbigniewa Ziobry grozi "Newsweekowi" pozwem, za publikację tekstu "Klimat Ziobry". Artykuł dotyczy polskiego wątku międzynarodowej afery finansowej. Wg ustaleń tygodnika, tropy prowadzą do Solidarnej Polski, Ujawniono m.in., że rodziny i współpracownicy liderów SP wpłacali nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych darowizn na konto partii.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Myślę, że jednym z wątków sprawy powinna zająć się polska prokuratura. Mamy sytuację, że jednego tygodnia 20-letnia córka Jacka Kurskiego wpłaca 40 tys. zł na kampanię SP, kolejna młoda dziewczyna - 18-latka z rodziny zaprzyjaźnionej z Kurskim wpłaca ponad 30 tys. złotych, a asystenci Tadeusz Cymańskiego wpłacają po 70-100 tys. złotych. Kilka lat temu prokurator badał wpłaty na kampanię Janusza Palikota, czy darowizn nie dokonywały "słupy". To tak samo tym razem powinno się sprawdzić, czy te osoby wpłacały własne pieniądze czy pochodzące z darowizn. A jeśli wpłaty pochodziły z darowizn, to czy zgłoszono to w urzędzie skarbowym i opodatkowano - komentował Michał Krzymowski w "Poranku Radia TOK FM".





Na dziennikarzu "Newsweeka" nie zrobiły wrażenia zapowiedzi SP, że sprawą publikacji artykułu partia zainteresuje prokuraturę.

- Jestem gotowy. Czekam spokojnie na pozew - mówił w TOK FM.

"Solidarna Polska po naszych pytaniach, nawet film zdjęła"

Dziennikarze "Newsweeka" trafili na polskie ślady międzynarodowej afery, której głównym bohaterem jest europejskiej partii MELD. Frakcja miała unijne pieniądze przeznaczać na szkolenia i warsztaty, które w ogólnie się nie odbyły.

Zdaniem autorów artykułu "Klimat Ziobry", polski wątek nie dotyczy jedynie wpłaty dokonywanych na konto Solidarnej Polski przez rodziny i współpracowników liderów partii.

- SP dostała z MELD pieniądze na organizacje kongresu klimatycznego i kilku kolejnych spotkań na ten temat. A partia zorganizowała za te pieniądze konwencję partyjną. Patryk Jaki zapowiadał to wydarzenie w TVN24 jako konwencję w amerykańskim stylu i rzeczywiście tak było - mówił Krzymowski w TOK FM.

Szef partii w swoim wystąpieniu najwięcej uwagi poświęcił nie klimatowi a propozycjom zmian w konstytucji. Na pytania "Newsweeka" w sprawie konwencji nie odpowiedział. Podobnie jak Jacek Kurski.

- Jacek Włosowicz osoba, która była europosłem SP, dziś jest senatorem PiS, na dowód, ze był to jednak kongres na temat klimatu wskazał siedem niepełnych zdań, z wystąpień, które trwały pewnie ze dwie godziny. Nie wiem dokładnie, jak długo, bo Solidarna Polska po naszych pytaniach, zdjęła filmik z konwencji - stwierdził dziennikarz "Newsweeka".

Sprawę finansów MELD bada OLAF, czyli unijna agencja przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. - W ramach tego postępowania, jednemu z duńskich europosłów nakazano zwrot kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy euro - informował Krzymowski w "Poranku Radia TOK FM".

"Czy podległa Ziobrze prokuratura będzie bezstronna" - Wielowieyska o pieniądzach dla Solidarnej Polski>>>



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM