"Obiecywali wszystkim wyższą kwotę wolną. A na razie nie widzę tych, którzy korzystają - tylko tych, którzy tracą"

- To kolejna obietnica, w której PiS oszukał wszystkich Polaków - tak pomysł podwyższenia kwoty wolnej do podatku komentuje Izabela Leszczyna z PO. Wg byłej wiceminister finansów, projekt polega na przełożeniu "pieniędzy z kieszeni jednego podatnika do drugiego". - Ale nie powiedziałam, że PO będzie przeciw projektowi - mówi w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Podwyższenie kwoty wolnej do podatku ma zostać wprowadzone senacką poprawką. Choć jeszcze w połowie miesiąca o zmianach nie było słychać.

Zgodnie zapowiedziami wicepremiera Mateusza Morawieckiego, kwota wolna ma wynieść 6600 zł. Najwięcej mają skorzystać osoby najmniej zarabiające. Znaczna część podatników nie odczuje zmian, bo przy dochodach rocznych od 11000 do 85500 zł kwota wolna byłaby taka sama jak obecnie.

Ale będą też tacy, którzy stracą.

I to zdaniem posłanki PO Izabeli Leszczyny największa słabość pomysłu PiS.

- To kolejna obietnica PiS, w której oszukali wszystkich Polaków. Idąc do wyborów powiedzieli, że podniosą kwotę wolną do podatku wszystkim podatnikom. Tu już nie było mowy o drugim czy trzecim dziecku, jak w przypadku 500 plus. I co zrobili? Tym którzy są najbardziej przedsiębiorczy zabiera się pieniądze. Przekłada z kieszeni jednego podatnika do kieszeni drugiego. To dołożenie najuboższym będzie w gruncie rzeczy fikcyjne. bo ponad cztery miliony podatników nie płaci PIT - mówiła wiceminister finansów w "Poranku Radia TOK FM".

Ale jak zaznaczyła, negatywna ocena nie oznacza, że PO odrzuci propozycję.

- Musimy się temu projektowi przyjrzeć i wyliczyć. Bo prawda jest taka, że PiS co chwilę mówi co innego. Tak było z podatkiem jednolity z 500 plus, tak jest teraz z kwotą wolną - odpowiedziała Dominice Wielowieyskiej.

Żeby zmiany dotyczące kwoty wolnej od podatku weszły w życie w styczniu 2017 roku, prace trzeba skończyć do końca listopada.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM