"Kamery w czasie akcji CBA to skrajny idiotyzm. Służby muszą wiedzieć, że to będzie kojarzone ze sprawą Blidy"

Wg dr Anny Materskiej-Sosnowskiej sposób zatrzymania Józefa P. wpisuje się w taktykę PiS, które od pewnego czasu zajmuje się podważaniem "autorytetów z lat przeszłych". Zdaniem Grzegorza Sroczyńskiego, rządzący upolitycznili prokuraturę i sprawa b. senatora PO dobrze to pokazuje: Gdyby prokuratorzy chcieli zachować pozory niezależności, to "powinni wezwać P. na przesłuchanie, a nie zatrzymywać w ten sposób".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jak poinformował TOK FM mec. Jacek Dubois, Józef P. nie przyznaje się do zarzutów i uważa je za "absurdalne".

- Byłabym bardzo ostrożna w komentowaniu sprawy, gdyby nie to, że przy okazji zatrzymania pojawiło się CBA, a na miejscu były telewizyjne kamery. Czemu to ma służyć? Bo na pewno nie wyjaśnieniu sprawy - komentowała dr Anna Materska-Sosnowska w "Poranku Radia TOK FM".

Pamiętacie zatrzymanie Blidy?

Politolożka uważa, że gdyby prokuratura i służby chciały uniknąć posądzeń o polityczne tło sprawy, to mogły zrezygnować z wchodzenia o świcie do domu b. senatora.

- Zwracam uwagę, że wszczęcie postępowania w sprawie Józefa P. przed wygraniem przez PiS wyborów o niczym nie świadczy. Wszczęcie postępowania nie jest tożsame z postawieniem zarzutów, z zatrzymaniem. Zarzuty są absurdalne. Za jakiś czas nikt nie będzie pamiętał, czy w sprawie chodziło o asystenta, córkę asystenta czy kogoś zupełnie innego... Sposób przeprowadzenia wtorkowej akcji to kolejne podważanie autorytetów z lat przeszłych - oceniła.

O politycznym tle zatrzymania b. senatora przekonany jest też Grzegorz Sroczyński. - Wpuszczanie kamer telewizyjnych na miejsce akcji, to skrajny idiotyzm. Służby powinny wiedzieć, że będzie to kojarzone ze sprawą Barbary Blidy. Jeśli chcieliby zachować choć pozory niezależności, to powinni wezwać Józefa P. do prokuratury na przesłuchanie - mówił dziennikarz "Gazety Wyborczej" w TOK FM.

"Służby nie odpuszczają"

Prokuratura bardzo oszczędnie informuje o sprawie, w którą zamieszany jest były senator Platformy Obywatelskiej. A to otwiera pole do spekulacji.

- Przypominam, że to Józef P. ostro krytykował polskie władze za sprawę więzień CIA. Jakbym miał ulegać spiskowym teoriom, to powiedziałbym, że służby nie odpuszczają takich spraw, tak ostrych opinii jakie wygłaszał P. Nie zdziwiłbym się, gdyby tak było. Skoro wokół P. zaczęto chodzić za poprzedniej władzy, to można mówić o ponadpartyjnej zgodzie na to, żeby coś na niego znaleźć - stwierdził Sroczyński.

"To jeden z ostatnich ludzi, których podejrzewałbym o nieuczciwość" - podkreśla Cimoszewicz>>>



DOSTĘP PREMIUM