"Sprawa pana Greya zaczyna przypominać wodewil. To sytuacja ośmieszająca państwo"

- W paśmie dziwnych kroków MSZ, sprawa b. wiceministra Greya wydaje mi się wydaje mi się najbardziej kuriozalnym - ocenił w TOK FM Paweł Wroński. Oficjalnie, powodem odwołania Roberta Greya jest reorganizacja. Nieoficjalnie mówi się o zatajeniu współpracy z amerykańskimi służbami.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

O Robercie Grey'u stało się głośno, praktycznie zaraz po ogłoszeniu, że został wiceministrem spraw zagranicznych.

- Pojawiła się wtedy informacja, to Amerykanin który tak ukochał Polskę i swoją polską żonę, że nauczył się polskiego i chce pracować dla dobra Polski. A potem okazało się, że Amerykanin Grey pan Grygielko, który usiłował się zaczepić na różnych stanowiskach, Cała ta sprawa zaczyna przypominać wodewil - ocenił Paweł Wroński w "Poranku Radia TOK FM".

Jak podkreślił dziennikarz "Gazety Wyborczej", sprawa Roberta Greya nie jest pierwszą wpadką MSZ kierowanym przez Witolda Waszczykowskiego, ale chyba największą.

- Kariera wiceministra trwała dwa miesiące i nagle się odbyła reorganizacja resortu... To kompromitujące dla MSZ. Ta sytuacja ośmiesza państwo.

Agaton Koziński z "Polski The Times" nie ma wątpliwości, że sprawa byłego wiceministra jest nie do obrony. - Wystarczy poczytać życiorys byłego wiceministra, żeby zobaczyć, że jest po prostu pusty. Nie było ani pół uzasadnienia, żeby on tym wiceminister został.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM