Komisja Palikota legalizuje bimber. "Będzie dramat, Polacy się rozpiją"

Produkcja bimbru czy domowej wysokoprocentowej nalewki będzie legalna. Pod warunkiem, że wcześniej produkcję trunku zgłosimy w urzędzie skarbowym i sanepidzie - proponuje sejmowa komisja "Przyjazne Państwo".
Z inicjatywą wprowadzenia takich przepisów wyszedł Janusz Palikot z PO. Dziś członkowie komisji "Przyjazne Państwo" na posiedzeniu debatowali nad ostatecznym kształtem propozycji.

- Wychodzimy z założenia, że i tak produkcja w Polsce nalewek czy bimbru kwitnie w szarej strefie. Lepiej więc, żeby wyszło to na zewnątrz i było legalne - mówi w rozmowie z TOK FM Hanna Zdanowska z PO, członek komisji i dowodzi, że takie przepisy istnieją już w innych europejskich krajach. - Tak jest np. w Anglii. Tam wystarczy pojechać do dowolnego gospodarstwa agroturystycznego i można kupić na miejscu np. wino jabłkowe - twierdzi posłanka PO.

Bimber i nalewki będzie można sprzedawać

Posłowie zadecydowali, jak miałaby wyglądać taka legalizacja produkcji bimbru czy nalewki. Będzie niezwykle prosta. Z dziś opracowanych założeń do projektu wynika, że trzeba będzie jedynie zgłosić ten fakt do urzędu skarbowego. Tu kupimy banderolę na butelki i w ten sposób opłacimy akcyzę. O produkcji będziemy musieli powiadomić także sanepid.

- Nie będzie jednak wymagana jego zgoda na produkowanie bimbru czy nalewki - wyjaśnia Hanna Zdanowska. - Ale sanepid może skontrolować naszą produkcję - zastrzega. Co ważne - bimber czy nalewkę będzie można także sprzedawać. Jednak nie w każdym sklepie, ale tylko z miejsca wytwarzania.

"To legalizowanie bimbrownictwa"

Tymczasem nowe przepisy już nie podobają się Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. - Jeśli poprze je Sejm to będzie jakiś dramat. Polacy rozpiją się - ostrzega Krzysztof Brzózka, dyrektor PARPA. - Polak przecież potrafi. I 50 litrów zalegalizuje, a drugie tyle nie i je sprzeda na lewo. To tak naprawdę legalizowanie bimbrownictwa - zauważa Brzózka.

Komisja czeka teraz aż prawnicy opracują - zgodnie z wytycznymi posłów - treść projektu ustawy. Janusz Palikot chce także zasięgnąć opinii rządu w tej sprawie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM