Kawaler prezydentem? Pierwszą Damą mogłaby być Marta Kaczyńska

Jarosław Kaczyński - jeden z najbardziej znanych kawalerów - jest już oficjalnym kandydatem w wyborach na najwyższe stanowisko w państwie. Czy jego stan cywilny będzie tu przeszkodą? Trudno wyrokować. Badania socjologiczne jednak jasno wskazują, że chętniej głosujemy na żonatych kandydatów.
- Taki kandydat jest przewidywalny, ma ustabilizowany tryb życia. Tutaj te czynniki będą w pewnej mierze decydować, ale niekoniecznie przesądzać - mówi socjolog dr Krystyna Kmiecik-Baran. - Jeśli kandydat jest widziany jako osoba, która potrafi się o nas zatroszczyć, w tak dużym stopniu to nie zadziała - dodaje.

Co więcej przez niektórych może to być także odczytane na korzyść. - Wyborca zobaczy to tak: jeśli on nie ma rodziny, to całą swoją energię, całego siebie poświęca na rzecz państwa - uważa socjolog.

Jest jednak pytanie, które zada sobie wielu wyborców. Jeżeli Jarosław Kaczyński zostanie prezydentem - co z Pierwszą Damą? Protokół dyplomatyczny przewiduje rozwiązanie. 

Propozycje: Marta Kaczyńska, Wisława Szymborska...

- W pewnych przypadkach, na przykład oficjalnych obiadów, funkcję tę mogłaby pełnić jego bratanica Marta Kaczyńska. Oczywiście, musiałaby wyrazić zgodę, bo nie jest to obligatoryjne. To jedynie teoretyzowanie - mówi specjalista od protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora.

Historia Stanów Zjednoczonych pamięta taki przypadek. Jedynym prezydentem-kawalerem był Amerykanin James Buchanan, zaś funkcję Pierwszej Damy pełniła jego siostrzenica. W Polsce jest też inne rozwiązanie.

- Można wybrać kobietę, która honorowo będzie sprawowała tę funkcję. Na przykład Wisława Szymborska. To dopuszczalne, tu protokół jest dość elastyczny - mówi dr Sibora.

Istnieje także inna możliwość. Gdyby strona polska podejmowała delegację zagraniczną, to drugie miejsce honorowe może zająć najwyższy rangą dygnitarz polski, czyli marszałek Sejmu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM