Na miejscu tragedii znaleziono paszport ofiary. Jej syn: To szok

- Jestem w szoku - tak Przemysław Zych, syn ofiary katastrofy pod Smoleńskiem ocenia w TOK FM to, że na miejscu tragedii wciąż znaleźć można rzeczy ofiar. Właśnie zgłosiła się do niego kobieta, która znalazła paszport jego matki.
- Jestem w szoku - tak syn Gabrieli Zych, szefowej kaliskiego Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich komentuje fakt, że ktoś spacerując po miejscu tragedii mógł znaleźć taki dokument.

Kobieta, która znalazła paszport, zgłosiła się do pana Przemysława i sama zaproponowała, że prześle mu dokument. Jak jednak podkreśla syn ofiary sytuacja, w której przypadkowa osoba znajduje osobiste rzeczy ofiar, dokumenty czy szczątki samolotu, w ogóle nie powinna mieć miejsca. - Jestem zbulwersowany. Nie wierzę, by wyzbierano wszystkie rzeczy ofiar, a teraz każdy najmniejszy szczegół może wpłynąć na rozwiązanie zagadki tego, dlaczego samolot rozpadł się na tak drobne kawałki - dodaje z Zych.



DOSTĘP PREMIUM