Debata sztabowców w TOK FM. W czym różnią się kandydaci na prezydenta?

Członkowie sztabów Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego spotkali się na debacie w specjalnym wydaniu programu "Ranni politycy" w TOK FM. Mówili o służbie zdrowia, finansowaniu in vitro, systemie podatkowym i o roli prezydenta. W większości kwestii mieli przeciwne zdanie.
Służba zdrowia: Kaczyński podpisze ustawę jeśli...

Początek dyskusji Krzysztofa Liska (PO) i Pawła Poncyljusza (PiS) był poświęcony stosunkowi kandydatów na prezydenta do prywatyzacji służby zdrowia z Polsce. Poncyljusz powiedział, że prezes Kaczyński podpisze ustawę prywatyzacyjną tylko pod warunkiem, że 50 proc. szpitali zostanie w rękach państwa. Z kolei Lisek przypomniał stanowisko marszałka Sejmu: - Bronisław Komorowski uważa, ze to rząd wraz z Narodowym Funduszem Zdrowia jest odpowiedzialny za realizację polityki zdrowotnej. Polacy oczekują dobrej służby zdrowia, bez względu na to czy jest się osobą pracującą, osobą ucząca się czy bezrobotną.

Paweł Poncyljusz dopytuje - Czy marszałek jest za prywatyzacją? Odpowiedź Liska znów dyplomatyczna - Tą kwestią zajmuje się rząd.

Polityka fiskalna i podatki: Podatki powinny być niższe, ale to niemożliwe

- Bronisław Komorowski na pewno będzie wspierał rząd w dziedzinie polityki fiskalnej, jest za tym aby podatki były jak najniższe, ale patrząc na to realnie w czasie kryzysu nie jest to możliwe- podkreśla Krzysztof Lisek. W dziedzinie podatków obaj kandydaci mają zbliżoną opinie. Według Poncyljusza "nikt tak, jak Jarosław Kaczyński, nie pokazał, że podatki można obniżać. Ten system zadziałał przy tegorocznym rozliczaniu PiT-ów. Polacy poczuli to w swoich portfelach. Jarosław Kaczyński nie będzie zmierzał do podwyższania podatków.

Rzecznik sztabu prezesa PiS uważa, że należy stymulować system podatkowy tak, żeby wspierać polskie rodziny, szczególnie te, które mają dzieci. - Cieszę się z tej deklaracji. Powinniśmy o tym rozmawiać i podejmować wspólne decyzje - podsumował Krzysztof Lisek

In vitro: Komorowski za, Kaczyński przeciw

- Marszałek Komorowski zadeklarował ze jest za in vitro. Jest za tym, żeby ludzie doświadczeni przez los też mogli mieć potomstwo, bo dzieci to nasz skarb. Popiera tę metodę i popiera jej refundację - mówił eurodeputowany PO

Odmienne zdanie w tej kwestii prezentuje Poncyljusz: - "Nie" dla refundacji. Jeśli chodzi o samo in vitro, to jest sfera światopoglądowa. To, że Jarosław Kaczyński jest katolikiem i kieruje się głosem kościoła, jest decydujące o jego postawie, ale będzie starał się być otwarty na dyskusje, bo trzeba szukać kompromisów. Jednak kompromisów moralnych być nie może - podkreśla Poncyljusz.

Bronisław Komorowski, który też jest praktykującym katolikiem, jednakże chce wspierać metodę sztucznego zapłodnienia. -Większość rodzin które znam, a mają dzieci dzięki in vitro, to też katolicy- mówił Krzystof Lisek.

Parytety: Komorowski podpisze, Kaczyński uważa, że to sztuczne

Posiadanie potomstwa bez względu na metodę, najbardziej wpływa na sytuację kobiet, stąd też postulat parytetów, które dałyby szanse wielu kobietom, które chcą być aktywne na scenie politycznej. Podczas II kongresu kobiet w Warszawie Bronisław Komorowski zadeklarował, że ustawę o parytetach podpisze, natomiast Jarosław Kaczyński nie widzi potrzeby wprowadzania tego typu udogodnień, uważa je za sztuczne i nie przynoszące kobietom korzyści. Według Pawła Poncyljusza parytety nie są dziś podstawowym problemem Polaków. - Każdy z nas ma świadomość, że jeżeli kobieta chce się zaangażować w politykę, to skutecznie to robi. Według ekspertów, wprowadzenie parytetów, przynajmniej w naszym systemie wyborczym, osłabia szansę na wybór kobiety - mówił.

Ustrój: Kaczyński za wzmocnieniem roli prezydenta

Obaj kandydaci na prezydenta popierają obecny ustrój parlamentarno- gabinetowy, jednak PIS jest za wzmocnieniem kompetencji prezydenta. - To najważniejszy urząd. Prezydent wybierany jest bezpośrednio przez naród, ale nie przekłada się to na jego kompetencje, które sa niewielkie. Powinno się to zmienić- uważa Paweł Poncyljusz.

- Konstytucja jest skrojona na sytuację idealną, gdzie współpraca między prezydentem i premierem przebiega bez zakłóceń, a wiemy, że często tak nie jest. I to jest zadanie dla nas - sprawić, byśmy nie byli świadkami kłótni i wojen. Jeśli Bronisław Komorowski będzie prezydentem, to Polaków czeka kilkaset dni spokoju - uważa Krzysztof Lisek.

- Rozumiem, że Komorowski będzie wykonawcą polityki Tuska- dodał Paweł Poncyljusz. Lisek gwałtownie zareagował: - Komorowski będzie współuczestniczył w realizowaniu polityki wewnętrznej i zagranicznej dla dobra naszego kraju.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (3)
Debata sztabowców w TOK FM. W czym różnią się kandydaci na prezydenta?
Zaloguj się
  • wj1964

    0

    Kandydaci na Prezydenta różnią się pięknie.

  • wj1964

    0

    KARL - nie znam sprawy, nie znam zdania i argumentów drugiej strony. Nie mogę się podpisać pod listem z przyczyn oczywistych.

  • nintom

    0

    PROŚBA DO REDAKCJI !!!! : dlaczego państwo nie napisali na czym polegała gwałtowna reakcja p. Liska. TO BARDZO WAŻNE !!! , bo argument o monopolizacji władzy jest codziennie wysuwany przez p. Jarosława.

    Pan Lisek gwałtownie zareagował, bo przypomniał p. Poncyliuszowi, że nie tak dawno premier i prezydent byli bliźniakami. Oburzył się i słusznie, że takie pytanie może zadać członek pisu.

    Nie dodał, że w dodatku prezydent Lech meldował o wykonaniu zadania zostania prezydentem swemu bratu Jaroslawowi.

    Dzisiaj p.Jarosław sugerował w Łodzi, że po 'strasznej katastrofie wiele stanowisk zostało zawłaszczonych i że demokracja będzie zagrożona, gdy Komorowski wygra, bo demokracja nie znosi monopolu.

    Ja bym przypomniała że: przyjaciel Lecha Kaczyńskiego został prezesem banku narodowego, uczeń Lecha - szefem bbn - CZY TO NIE BYŁO ZAWŁASZCZANIE i monopolizacja ???

    obecnie szef bbn - były wiceminister pis, prezes banku - byly premier rządu SLD
    w bbn wszyscy zaproszeni do udziału nawet pan jaroslaw uczęszcza
    chyba mniejsze zawlaszczanie ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX