Ministerstwa działały nierzetelnie, ale nie robiły tego celowo - nowy raport Pitery ws. ustawy hazardowej

Ministerstwa pracujące nad ustawą hazardową spowalniały proces legislacyjny i czyniły go nieprzejrzystym, ale nie robiły tego celowo. Nie było też istotnych naruszeń przepisów w lobbowaniu na rzecz zmian w projekcie - wynika z kolejnego raportu Julii Pitery w sprawie afery hazardowej, który poznało TOK FM.
118-stronicowy dokument to zbiorczy materiał o nieprawidłowościach i naruszeniach przepisów w rządzie Donalda Tuska przy pracach nad tzw. ustawą hazardową. Julia Pitera, pełnomocnik rządu do spraw walki z korupcją przedstawia w nim szczegółowe wnioski po kontroli w trzech ministerstwach - sportu, gospodarki i finansów - o których pisała także w swoim pierwszym hazardowym raporcie. Wskazuje też na luki w przepisach, daje zalecenia ministrom i przedstawia propozycje zmian.

Ocena prac nad ustawą hazardową: negatywna

Raport negatywnie ocenia prace nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych w latach 2008-2009. Dowodzi, że ministerstwa spowalniały proces legislacyjny, czyniły go nieprzejrzystym i działały nierzetelnie. Ale Pitera podkreśla w nim, że nie robiły tego wcale celowo. "Udowodniono jednak, że taki był efekt ich postępowania" - wskazano w dokumencie.

Ze zgromadzonego materiału dowiadujemy się także, co mogło być przyczyną tego, że ustawa hazardowa powstawała w takich niejasnych okolicznościach tak długo (bo 18 miesięcy) i w efekcie bez żadnego rezultatu. Ministerstwa zajmujące się ustawą hazardową miały naruszyć przede wszystkim przepisy regulaminu pracy Rady Ministrów. Błędy wskazano głównie m.in. w "braku mechanizmów zapewniających prezentację jednolitego stanowiska danego resortu", "niedostatecznego zapewnienia środków nadzoru nad prawidłowym przebiegiem prac", "braku standardów dokumentacyjnych procesu legislacyjnego", a nawet "niewystarczającego korzystania z narzędzi informatycznych w pracach legislacyjnych" (cały proces miał być prowadzony w formie papierkowej, a wiążące ustalenia zapisywano pismem ręcznym na marginesach projektów). Problemem - jak czytamy w raporcie - jest też dowolna interpretacja przepisów w zakresie działalności lobbingowej.

- Paradoksalnie dzięki tej całej awanturze wokół ustawy hazardowej udało się przeprowadzić kontrolę procesu legislacyjnego i ustalić jego słabe punkty, które naprawimy. Tak, aby proces stanowienia prawa był przejrzysty i prostszy - podkreśla w rozmowie z TOK FM minister Julia Pitera. Dodaje, że większość z postulowanych w raporcie ulepszeń wewnętrznej pracy ministerstw już zostały wprowadzone. Inne zostaną uchwalone w ustawie lobbingowej.

Nieprawidłowości w lobbingu nie było

W dokumencie nie znajdziemy jednak odpowiedzi na pytanie, jak branża hazardowa wpływała na tworzenie ustawy. Pitera wskazuje w nim, że w procesie nowelizacji nie stwierdzono istotnych nieprawidłowości dotyczących lobbowania na rzecz zmian w ustawie hazardowej. - Nie znaleźliśmy na to dowodów - mówi Pitera.

Zastrzega jednak, że nie ma wiedzy, czy w toku prac legislacyjnych miały miejsce próby nieformalnego wpływu na projekt, inne niż przewidziano w prawie. Minister do spraw walki z korupcją tłumaczy, że to zadanie dla prokuratury, a nie urzędników administracji publicznej.

DOSTĘP PREMIUM