"Egzotyczna podróż premiera to nie wycieczka". "Wyciągnięto wnioski po Słońcu Peru"

- To wizyta wyłącznie gospodarcza, a nie wycieczka turystyczna premiera - mówią o podróży Donalda Tuska do Indii i Wietnamu politycy PO. - Będzie jednak postrzegana wciąż przez pryzmat historii z Ameryki Południowej, gdzie został okrzyknięty "Słońcem Peru" - zauważają politolodzy. Podkreślają jednak: Tusk wyciągnął wnioski z ostatniej podróży.
Dlatego otoczenie szefa rządu dba o każdy szczegół egzotycznej podróży, co jak zauważa dr Bartłomiej Biskup wyraźnie było widać już pierwszego dnia wizyty w Indiach. - Od razu pozbywa się prezentów, które dostaje i przekazuje współpracownikom. Tak, aby nie być z tym fotografowanym. Wczoraj np. dostał naszyjnik, który od razu zdjął - mówi politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak dodaje, Platforma wyciągnęła lekcje z wizyty premiera w Ameryce Południowej w 2008 roku. - Do opinii publicznej przebiły się wówczas przekaz, że była to podróż życia Donalda Tuska. A nie mówiono, jakie korzyści z niej mamy - zauważa dr Biskup. Sama wizyta była też oceniana negatywnie.

"Do Polski trzeba przekonywać wszędzie"

Politycy Platformy w rozmowie z reporterem TOK FM przyznają, że choć szef rządu odwiedza egzotyczne kraje, ma skupić się na sprawach gospodarczych, a nie na zwiedzaniu. Takie mają od niego zapewnienie. - Ten obszar świata obecnie jest ważny, Indie są dobrym inwestorem. Niestety tych inwestycji w Polsce jest mało. Dobrze więc, że premier pojechał w te trudne zakątki świata, bo do Polski trzeba przekonywać wszędzie - mówi posłanka Małgorzata Kidawa - Błońska z PO.

PiS: Wrażenie turystycznej wycieczki. PO: Premier ciężko pracuje

PiS wskazuje jednak, że do ostatniej chwili podróż premiera była trzymana w tajemnicy. - Niewiele o niej wiemy, dowiedzieliśmy się o niej praktycznie dopiero w momencie wyjazdu. Mam więc takie wrażenie, że to kolejna podróż turystyczna premiera - mówi TOK FM Beata Szydło z PiS i dodaje: - Czekam na efekty. Mam nadzieję, że jakieś będą.

Kidawa-Błońska odpiera: - Sądzę, że premier zdecydowanie wolałby odpoczywać w domu, bo takie wyprawy są męczące. Niektórym może się wydawać, że to wycieczka, a to na prawdę ciężka praca. Traktujmy tą wizytę poważnie - przekonuje posłanka.

Dziś Donald Tusk drugi dzień przebywa w Indiach. Ma złożyć wieniec w mauzoleum Mahatmy Gandhiego, i przyjąć ministra spraw zagraniczych i szefową opozycji. Spotka się też z prezydentem Indii oraz z Sonią Gandhi.

Indyjska podróż Tuska - zobacz zdjęcia

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

DOSTĘP PREMIUM