"Fundamentalistyczny absurd!" - ks. Luter o pomyśle intronizacji Chrystusa na króla Polski

- Taka inicjatywa jest dla mnie fundamentalistycznym absurdem i należałoby od tego odchodzić - tak ks. Andrzej Luter, współpracownik "Więzi", "Tygodnika Powszechnego" oraz Centrum Kultury i Dialogu komentował w Poranku Radia TOK FM wczorajszy Marsz dla Jezusa Chrystusa Króla Polski.
Marsz zorganizowali zwolennicy intronizacji Chrystusa na króla Polski.



Ksiądz Luter, o którym mówi się, że jest kandydatem na kapelana prezydenta Komorowskiego, apelował do uczestników niedzielnej manifestacji: - Naprawdę nie wiem, czyja to jest inicjatywa, ale to jest szkodzenie Kościołowi. To jest niepoważne. Chciałem przypomnieć, że w ostatnią niedzielę przed Adwentem w Kościele obchodzimy święto Chrystusa Króla Wszechświata, a o ile mi wiadomo Polska jest częścią Wszechświata, co znaczy, że Chrystus jest już królem Polski - mówił ks. Luter.

Krzyż gorszy od pomnika?

Jarosław Kaczyński mówi, że krzyż, który został przeniesiony z Krakowskiego Przedmieścia do kaplicy Pałacu Prezydenckiego, jest substytutem pomnika, który miałby tam stanąć. - Samo słowo substytut oznacza jakiś zamiennik, coś gorszego, czyli pomnik jest czymś pierwotnym, a krzyż jest substytutem pomnika. Krzyż nie jest substytutem czegokolwiek - oburzał się ks. Andrzej Luter. - Krzyż jest jedyny i wykorzystywanie go do jakiejkolwiek walki partyjnej, ideologicznej, a przede wszystkim w tym wypadku jako zakładnika: "będzie pomnik, to krzyż zabierzemy" jest po prostu niedopuszczalne - podkreślał poranny gość TOK FM.

- To jest działanie wypaczające wiarę - mówił ks. Luter. - Wiara upolityczniona, zideologizowana nie jest żadną wiarą - przekonywał ks. Andrzej Luter. I tłumaczył: - Dlatego patrzę na te wszystkie ostatnie wydarzenia z wielkim żalem, bo po prostu to jest totalne upolitycznienie wiary. Przez to w różnych rozmowach czuje się zdystansowanie wielu ludzi do Kościoła, a Kościół na tym cierpi - ubolewał ks. Andrzej Luter.

DOSTĘP PREMIUM