Ludowcy szkolą kandydatów na radnych. Żeby dobrze wypadli w kampanii

Jak napisać program wyborczy i zorganizować spotkanie z wyborcami, w jaki sposób odpowiadać na "niewygodne" pytania oraz jak wykorzystywać mowę ciała? Między innymi tego dowiadują się na specjalnych szkoleniach kandydaci na radnych z list PSL.
Kursy właśnie ruszyły na Mazowszu, gdzie przeszkolony ma być niemal każdy kandydat na radnego we wszystkich mazowieckich powiatach. Szkolą się też ludowcy w województwie świętokrzyskim.

- To są takie elementarne, ale potrzebne szkolenia - mówi TOK FM poseł Janusz Piechociński, inicjator zorganizowania takich kursów. I dowodzi, że przydadzą się one nawet doświadczonym samorządowcom: - Szczególnie teraz, kiedy do narzędzi stosowanych w polityce weszły takie elementy jak internet, portale społecznościowe, fora i gazety internetowe. Nasi kandydaci nie zawsze potrafią się odnaleźć w tej nowej formie - dodaje polityk PSL.

Kandydaci na radnych muszą wiedzieć, jak reagować w sytuacjach kryzysowych. Jak się dowiadujemy szkolenia przeprowadza trzech ekspertów: to młodzi politolodzy i socjolodzy.

Podczas trzygodzinnego spotkania kandydaci na kandydatów na radnych z PSL (bo listy wyborcze w regionach są jeszcze tworzone) dowiadują się, jak powinni dobrze i skutecznie kształtować swój wizerunek podczas kampanii wyborczej. Dostają rady, jak napisać program wyborczy, zorganizować spotkanie z wyborcami, a nawet jak zaprojektować ulotkę czy plakat. Uczą się też reagowania w sytuacjach kryzysowych, gdy np. dziennikarz lub wyborca zada "niewygodne" dla kandydata PSL pytanie. - To także nauka stosowania kampanii bezpośredniej, tzw. od domu do domu. A przy tym sposoby witania się, żegnania i zostawiania gadżetów wyborczych - dodaje Janusz Piechociński.

SLD też szkoli kandydatów. Poradnikiem.

Od zeszłego tygodnia kandydatów w wyborach samorządowych szkoli także SLD. Nie bezpośrednio na kursach, ale - jak informowaliśmy - każdy z nich dostał specjalny poradnik o tym, jak dobrze wypaść w kampanii. Szczególnie tej prowadzonej w internecie. I takie działania nie dziwią specjalistów od marketingu politycznego.

- To powoli staje się standardowym działaniem każdej nowoczesnej partii. Im ważniejszy dla partii teren czy region, tym takich szkoleń jest więcej - mówi dr Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego.

DOSTĘP PREMIUM