Prawnicy: Nie ma szans na zakaz dopalaczy. Prezydent: To będziemy działać wbrew prawu 

Przekroczyliście swoje kompetencje - twierdzą prawnicy po tym, jak bydgoscy radni podjęli na sesji rady miasta uchwałę zakazującą sprzedaży. - Radni mogą tworzyć tylko prawo lokalne - wyjaśnia w rozmowie z TOK FM prof. Marian Filar.
- Nie można tworzyć lokalnych spraw typu karnego, bo ta regulacja może być dokonana tylko centralnie. A nie ma Księstwa Bydgoskiego, tylko jest Rzeczpospolita Polska. Ja rozumiem intencje, ale to jest w moim zdaniu przekroczenie kompetencji i radni takich uprawnień legislacyjnych w dziedzinie prawa karnego nie mają - podkreśla prof. Filar.

Podobnego zdania są specjaliści Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego: - Urząd Kontroli Skarbowej, Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej i Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny, te wszystkie służby zgadzają się co do jednego: bez zmiany prawa w Polsce jakakolwiek walka z dopalaczami jest nieskuteczna - tłumaczy rzecznik Urzędu Piotr Kurek. - Obawiamy się, że ta walka nie przyniesie efektów - dodaje Kurek.

Prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz nie boi się jednak, że działa niezgodnie z prawem: - No i dobrze, będziemy działali wbrew prawu, jeśli to prawo nie chroni dzieci. Według naszych prawników ta uchwała jest zgodna z prawem. Pewnie obrońcy sprzedawców narkotyków będą podważać tę uchwałę, bo to jest interes, znakomity interes.

Wojewoda kujawsko-pomorski ma 30 dni na to, by stwierdzić, czy uchwała zakazująca sprzedaży dopalaczy, którą podjęli wczoraj bydgoscy radni, jest zgodna z prawem i może wejść w życie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM