Palikot: Nigdy z Kutzem o tym nie rozmawiałem

Janusz Palikot - szczęśliwy i zaskoczony. Poseł z Biłgoraja cieszy się z poparcia Kazimierza Kutza, przyznając jednocześnie, że nigdy nie prosił go o to, by odszedł z klubu PO.
- To oznacza, że mój pomysł polityczny, projekt, nie jest tylko moim i ludzi, którzy do tej pory mnie popierali, ale także tak ważnych osób jak Kazimierz Kutz - powiedział Palikot TOK FM. Zdaniem posła, "coś zaczyna się dziać, dojrzewa jakaś nowa sytuacja polityczna".

- Sytuacja polityczna, która być może wielu osobom, które były tak pewne, że niewiele się zmieni, że to moje wyjście z PO ograniczy się do mojej osoby, pokaże, że to jest poważniejsze, mocniejsze, głębsze, o skutkach, których jeszcze dzisiaj nie przeczuwamy do końca. Decyzja Kutza jest szalenie zobowiązująca - dodaje poseł z Biłgoraja i zaznacza, że nigdy Kazimierza Kutza do odejścia z klubu nie namawiał.

- Jest to piękny gest - dodał Palikot. - Ja nigdy z nim o tym nie rozmawiałem, wychodząc z założenia, że wobec osoby, z którą jestem w takich przyjacielskich relacjach nie wypada formułować takiej prośby czy oczekiwania. On to zrobił sam z siebie i nie był osobą, którą uwzględniałem w najbliższych tygodniach, jako osobę, która się pojawi razem ze mną. Tym bardziej jest to tak po ludzku gest niezwykły, który sobie cenie.

Janusz Palikot dodał też, że nie jest jego celem spowodować, by działacze PO odchodzili z klubu czy partii, ale, jak dodaje, tez nie może im tego zabraniać. - Nie mogę zabraniać ani tym bardziej grozić ludziom, którzy uznają, że ma sens pójście razem ze mną. Pewnie się ileś razy tak zdarzy, oby jak najmniej, choć każdy taki wyjątkowy przypadek jak Kazimierza Kutza, no cieszy, oczywiście - mówi Palikot TOK FM.

Zdaniem Palikota wizerunek Kazimierza Kutza Ruchowi Poparcia z pewnością pomoże, choć poseł nie oczekuje od Kutza, że wstąpi do stowarzyszenia albo do partii. - Mamy wiele osób, które się zgłosiły z terenu Katowic do współpracy i pomocy (...) i autorytet Kazimierza Kutza tam do zbudowania całej struktury będzie bardzo ważny - to raz. Dwa, to jeśli wystawimy kiedyś jakieś listy poselskie, a jestem przekonany, ze tak się stanie w 2011 roku, to zaproponujemy Kazimierzowi Kutzowi, by z tych list startował - dodał Palikot.

Dzisiaj Kazimierz Kutz zdecydował się odejść z klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Powodami decyzji jest to, że Platforma "nie zrobiła nic" dla Górnego Śląska i, że Kutz popiera Janusza Palikota. Kutz protestuje również w ten sposób przeciwko ostatniemu wystąpieniu Stefana Niesiołowskiego, w którym ten porównał założyciela Ruchu Poparcia Palikota do Zbigniewa Ziobry i Antoniego Macierewicza.

DOSTĘP PREMIUM