"Najpierw ustalmy definicję prywatności w sieci". Batorski o pomyśle cenzurowania komentarzy

- Jeśli uznamy, że rozmowy w sieci to prywatne wypowiedzi, to czy powinniśmy je kontrolować? Czy kontrolujemy prywatne rozmowy? Należałoby najpierw ustalić definicję prywatności w internecie - uważa dr Dominik Batorski, socjolog internetu z UW, który w TOK FM komentował pomysł PiS-u dotyczacy cenzury internetu.
Według Batorskiego "internet jest odbiciem naszego życia". - Jest taki, jakimi my jesteśmy. Aże Polacy nie lubią polityki, to dają temu upust w internecie. Na równie niskim poziomie intelektualnym, jak robią to politycy - powiedział naukowiec.

Jego zdaniem mamy do czynienia z tabloidyzacją treści w internecie, bo on sam staje się coraz bardziej powszechny. - Jeszcze kilka lat temu komentarze pojawiające się w sieci były na zdecydowanie wyższym poziomie. Egalitaryzacja internetu odbija się na jego poziomie - uważa Batorski.

- Inaczej jest na portalach społecznościowych, gdzie coraz częściej ludzie wypowiadają się używając prawdziwej tożsamości - dodaje.

Według gościa TOK FM "społeczne możliwości cenzurowania treści mogą być częściej używane". - Jeśli np. czyjaś wypowiedź uzyska wystarczająca ilość niepozytywnych komentarzy, to zostanie automatycznie usunięta - proponuje Batorski.

Ścigać za wpisy?

Dyskusja na temat monitorowania internetu pojawiła się w związku z brutalizacją życia politycznego w kraju. PiS chce, aby ABW i policja zajęła się ściganiem internautów, którzy w internetowych wpisach kierują wobec polityków groźby karalne. Według posłów na użytkowników łamiących w sieci prawo powinni donosić do organów ścigania administratorzy forów, a prokuratura miałaby wszczynać postępowania z urzędu. - Będzie sporo pracy przy tym - przyznaje poseł Jarosław Zieliński. Możliwe, że w tej sprawie w Sejmie pojawi się projekt ustawy.

Posłowie Platformy zgadzają się z posłami PiS, że w internecie jest za dużo agresji. Ale - jak zauważa Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO - do zmiany tego stanu nie potrzeba ani nowych regulacji prawnych, ani obligatoryjnego ścigania przez prokuraturę internautów zamieszczających takie wpisy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM