Wydziały do spraw, których nie ma - absurd w polskich prokuraturach

We wszystkich prokuraturach apelacyjnych w Polsce powstały wydziały zajmujące się ocenami okresowymi prokuratorów. Tyle, że nie bardzo wiadomo po co, bo czegoś takiego jak oceny okresowe w prokuraturach nie ma - ustalił reporter TOK FM.
Zdaniem rzecznika Związku Zawodowego Prokuratorów Jacka Skały, poza mnożeniem biurokratycznych bytów takie wydziały pociągają za sobą dodatkowe koszty.

Każda apelacja miała wybór

Ministerstwo Sprawiedliwości od kilku lat planuje wprowadzenie ocen okresowych. Nowelizując w kwietniu zeszłego roku ustawę o prokuraturze stworzyło furtkę do powstawania wydziałów ds. wizytacji i ocen okresowych, choć nic takiego jak konieczność okresowej oceny prokuratorów nie weszło dotąd w życie.

- Mówiło się o tym, że oceny okresowe powstaną więc stworzyliśmy wydział. Nie wiadomo, czy one się utrzymają, bo nie wiadomo, czy rzeczywiście oceny powstaną - mówi prokurator Janusz Kordulski, rzecznik prokuratury apelacyjnej w Białymstoku, w którym wydział ocen liczy aż cztery osoby. Zdaniem prokuratora Kordulskiego ustawa nie pozostawiła im wyboru: - Naszym zdaniem przepisy jasno wskazały, że takie wydziały powinny powstać. Tak wynika z ustawy i regulaminu działania prokuratury - mówi prokurator.

Innego zdania jest Maciej Kujawski z prokuratury generalnej: - To prokurator apelacyjny decyduje, czy taki wydział jest w jego prokuraturze potrzebny czy nie i podejmuje decyzję o jego stworzeniu - mówi i dodaje, że każdy szef prokuratury apelacyjnej miał wybór.

Nikt nie wie, ile to kosztuje

Okazuje się, że choć prokuratorzy apelacyjni mieli wybór, wszyscy bez wahania uznali takie wydziały za niezbędne. W jedenastu prokuraturach powstały więc wydziały do spraw wizytacji i ocen okresowych.

- To oznacza powołanie w każdym wydziale naczelnika - mówi Kujawski i nie kryje, że wiąże się to z dodatkowymi pieniędzmi. - Powstanie wydziałów pociągnęło za sobą dodatkowe wydatki przede wszystkim na wynagrodzenia - przyznaje prokurator Kujawski i dodaje, że w tej chwili nikt nie jest w stanie podać, ile konkretnie zmiany mogły kosztować.

- Skoro nie ma ocen okresowych, nie ma dodatkowej pracy dla takich wydziałów - mówi Jacek Skała w rozmowie z reporterem TOK FM i dodaje, że w żaden sposób prokuratorom nie przybyło obowiązków. Zajmują się jedynie wizytacją, czyli tym co robili do tej pory, pracując w innych wydziałach - Najczęściej byli to prokuratorzy pracujący w wydziałach organizacyjnych - mówi Kujawski.

Oceny może będą, a może nie

Okresową ocenę prokuratorów i sędziów ma wprowadzić ustawa o ustroju sądów powszechnych stworzona przez ministerstwo sprawiedliwości. Nad projektem pracuje aktualnie komisja sejmowa, a środowiska prawnicze ostro ją skrytykowały.

Po protestach sędziów, prokuratorów i sejmowej opozycji, posłowie zdecydowali się na wysłuchanie publiczne. W piątek siedem organizacji zrzeszających m. in sędziów i prokuratorów podpisało wspólne stanowisko, w którym żądają odrzucenia rządowego projektu i zwołania okrągłego stołu w sprawie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Co jeśli oceny okresowe nie powstaną? - Trzeba będzie zmienić nazwę wydziałów poprzez wykreślenie drugiego członu - mówi Maciej Kujawski z prokuratury generalnej, którzy przypomina, że obecny Prokurator Generalny Andrzej Seremet od początku był zwolennikiem ocen okresowych, ale podkreślał, że minusem tego pomysłu jest wprowadzenie nowych struktur biurokratycznych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Wydziały do spraw, których nie ma - absurd w polskich prokuraturach
Zaloguj się
  • rozterka47

    0

    Okregły stół w sprawie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości przydałby się , oj przydał.
    Bo coraz nowsze pomysły dotyczace tego resortu nie bardzo wychodzą mu na dobre.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX