Duże bezrobocie, przestępczość i wzrost gospodarczy. Kosowo ma już trzy lata

Najmłodsze państwo w Europie - Kosowo - kończy trzy lata. Choć do dziś nie uznaje go większość krajów świata, może pochwalić się sukcesami. - Kosowo całkiem nieźle przeżyło kryzys. Prognozowany na ten rok wzrost gospodarczy to 4,5 proc. - podkreśla Adam Balcer. Ale i tak najgłośniej jest o przestępczości, w którą zamieszani mogą być najważniejsi ludzie w kraju, i o wielkim bezrobociu.
17 lutego 2008 roku niepodległość ogłosiło Kosowo. Najmłodsze państwo Europy do dziś nie jest uznawane przez większość krajów świata. Wśród nich jest też pięć państw Unii Europejskiej: Cypr, Grecja, Hiszpania, Rumunia i Słowacja.

Bilans krótkiej niepodległości nie jest zbyt optymistyczny. - Kosowo to po Mołdawii najbiedniejszy kraj Europy. Oficjalne dane mówią o 40 proc. bezrobociu. Kraj ma wielki kłopot z korupcją, która jest na jednym z najwyższych poziomów w Europie - a nie licząc krajów postsowieckich najwyższy. Poważnym wyzwaniem jest zorganizowana przestępczość. Przez Bałkany przebiegają ważne szlaki przemytnicze - szczególne heroiny z Afganistanu. Jeden z tych szlaków przebiega przez Kosowo - wylicza Adam Balcer z fundacji DemosEuropa - Centrum Strategii Europejskiej.

Opinii o Kosowie nie poprawił raport sprawozdawcy komitetu Rady Europy Dicka Marty'ego. Według Szwajcara, Hasim Thaci, obecny premier, a wcześniej lider Armii Wyzwolenia Kosowa kierował grupą przestępczą handlującą narkotykami organami pobranymi od zamordowanych jeńców serbskich. - Moim zdaniem ten raport nie przedstawia mocnych dowodów, ale to niczego nie zmieni. Błoto już się przykleiło i szkodzi to wizerunkowi Kosowa - ocenia Balcer.

Sukcesy Kosowa

Zdaniem gościa Komentarzy Radia TOK FM, najmłodszy kraj Europy to nie tylko przestępczość, bezrobocie i korupcja. - Po uzyskaniu niepodległości Kosowo zwiększyło swoje tempo rozwoju - całkiem nieźle przeżyło kryzys. Na Bałkanach Zachodnich to ewenement. Prognozy zapowiadają w tym roku 4,5 proc. wzrostu gospodarczego, a w przyszłym roku - 6 proc. W porównaniu z innymi krajami na Bałkanach w Kosowie jest mniejszy spadek inwestycji zagranicznych - mówił Balcer.

Według eksperta z DemosEuropa stabilne Kosowo powinno być celem wszystkich krajów UE. - Destabilizacja w Kosowie mogłaby zagrozić innym krajom regionu - Serbii, Albanii, Macedonii, Czarnogórze - uważa Balcer.

Kosowo i Serbia

Rozmawiając o Kosowie nie można bez poruszania kwestii relacji z Serbią. Najmłodsze europejskie państwo nadal przez serbskie władze - i z znaczną część obywateli - uznawane jest za nierozerwalną część Serbii.

Czy możliwe je, że ta sytuacja kiedyś się zmieni? - W długoterminowej perspektywie to możliwe. W polityce nigdy nie mówi się "nigdy" - uważa Adam Balcer. - W badaniach pytani o wybór między uznaniem niepodległości Kosowa a przystąpienie do Unii Europejskiej najczęściej wybierają rezygnację z UE. Ponad 40 proc. Serbów wybrało taką odpowiedź. Ale prawie 30 proc. mówi, że UE jest ważniejsza, a spora grupa nie ma zdania. Te proporcje za kilkanaście lat mogą się zmienić i dojdzie do uznania przez Serbów Kosowa - powiedział gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM