Od wakacji kierowcy po centrum Poznania pojadą powoli. Naprawdę p-o-w-o-l-i

Rewolucja w Poznaniu. Władze chcą na mniejszych ulicach wprowadzić ograniczenie prędkości dla aut do 30 km/h. Ma to uspokoić ruch i dać większe poczucie bezpieczeństwa pieszym i rowerzystom. Pierwszy etap zmian ograniczy się do ścisłego centrum miasta i ma ruszyć już w wakacje.
A wymóc przestrzeganie przepisów ma m.in. wydzielenie na jezdniach kontrapasów dla rowerzystów.

- To zwęży ulicę. Z drugiej strony ruch będą ograniczały zaparkowane auta. Docelowo chcemy, by przestrzeń, jaka zostanie do jazdy, nie była szersza niż 3 metry. To powinno gwarantować, że kierowcy nie będą przekraczać prędkości - mówi radiu TOK FM Andrzej Billert z Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu.

Niewykluczone, że pojawią się też fotoradary. Choć to ponoć odległa przyszłość. Aktualne zmiany będą poprzedzone tzw. badaniami opinii publicznej. Z mini-sondażu naszego reportera wynika, że zmiana cieszy przede wszystkim pieszych i rowerzystów.

- Będzie spokojniej, mniej spalin, może kierowcy zdecydują się przesiąść z aut na dwa kółka? - zastanawia się mieszkanka osiedla Wilczak.

Zmiana w mniejszym stopniu cieszy zmotoryzowanych mieszkańców miasta...- Mało kto będzie przestrzegał ograniczenie i ostatecznie wzrośnie liczba wypadków z rowerzystami - wróży jeden. - Miasto jeszcze bardziej się zakorkuje, choć trudno sobie wyobrazić gorsze warunki do jazdy, niż obecnie w godzinach szczytu.

Urzędnicy tłumaczą, że taki system sprawdził się na zachodzie Europy, więc czemu i nie u nas. Zdają się zapominać tylko, że tam jest sporo miejskich autostrad, które mogą przejąć ruch z małych ulic. U nas wciąż ich jak na lekarstwo.

- Na ulicach z ograniczeniami i tak już teraz jeździ się wolno. Tak naprawdę zmiany, które chcemy wprowadzić będą znaczące dla rowerzystów i pieszych - zapewnia Andrzej Billert.

DOSTĘP PREMIUM