"PiS nie jest partią opozycji, tylko partią rekonkwisty" [PUBLICYŚCI]

- To manifest bardzo radykalnego polskiego nacjonalizmu - powiedział o raporcie PiS "O stanie Rzeczypospolitej" Waldemar Kuczyński w Poranku Radia TOK FM. - Słowa Kaczyńskiego wywołują stany lękowe - dodała Agata Nowakowska z "Gazety Wyborczej".
- Nie jesteśmy idiotami - słowa rzecznika PiS Adama Hofmana o członkach swojej partii wypowiedziane na fali kontrowersyjnego sporu o śląskość przypomniała Dominika Wielowieyska.

- To temat do dyskusji - zażartował Waldemar Kuczyński, a Maciej Gdula z "Krytyki Politycznej" zripostował - My też nie jesteśmy idiotami, żeby nie wiedzieć, że PiS ma duże "zasługi" w rozgrywaniu karty niemieckiej - powiedział - To nie był tylko dziadek z Wehrmachtu, ale też jeden z klipów wyborczych Lecha Kaczyńskiego, w którym z zachodu wlewała się czarna fala na Polskę - przypomniał.

- PiS nie jest partią opozycji, jest partią rekonkwisty - odbicia Polski wrogiej sile układu, która opanowała Polskę - tłumaczył Kuczyński. Ojczyznę trzeba odbić, więc stosuje się narzędzia wojny. Jednym z nich jest język, który przestaje służyć jako narzędzie komunikacji, a zaczyna służyć jako narzędzie niszczenia wroga. Nieważna jest wtedy merytoryczność krytyki, ale jej tępa siła, która oddziałuje na ludzi - tłumaczył Waldemar Kuczyński.

"Raport PiS to manifest radykalnego polskiego nacjonalizmu"

Według Agaty Nowakowskiej z "Gazety Wyborczej" raport PiS "O stanie Rzeczypospolitej" jest niezwykle przygnębiający. - Opiera się na koncepcji narodu, w której nie ma miejsca dla ludzi, którzy przyznają się do innych korzeni. Nie ma tam mowy o wspólnocie ani regionalizmach. Jarosław Kaczyński wytknął Donaldowi Tuskowi zbytnie afiszowanie się z jego kaszubskością. To powrót do czasów, wydawało się, dawno minionych -stwierdziła dziennikarka.

- Wiadomo nie od dziś, że PiS pod tym szefem jest partią dnia przedwczorajszego - skomentował Waldemar Kuczyński. Ten raport to manifest bardzo radykalnego polskiego nacjonalizmu. Jego autorzy nazywają patriotyzmem stosunek jednostki do narodu. To bzdura! To przecież klasyczna definicja nacjonalizmu. Patriotyzm to nie stosunek do narodu, ale do patrii , do ojczyzny. A ojczyzna jest czymś wielowymiarowym: to krajobraz, miejsca, mowa.

- Ten raport jest mniej o stanie państwa, a bardziej o stanie głów autorów, o tym jak tzw. intelektualiści związani z PiS-em wyobrażają sobie polską rzeczywistość - dodał niezależny publicysta. - Jest w nim dużo myślenia paranoicznego, typowe dla tej partii szukanie nici układów, powiązań. Koncepcja raportu oparta jest na ubóstwieniu narodu. "Naród" jest z wielkiej litery. Gdyby partia o tak silnym nacjonalizmie w dzisiejszym świecie doszła do władzy, jakie by były konsekwencje dla Polski? - straszył Kuczyński.

Zgodziła się z nim Agata Nowakowska: - Gdy była mowa o "wykształciuchach" i "łże-elitach" to budziło pewnie tylko irytację, ale gdy przeszedł na grunt etniczny i narodowościowy, to we mnie zaczyna wywołuje lekkie stany lękowe.

Kaczyński jest politykiem antypaństwowym

Gdula zwrócił uwagę, że lider PiS gra na narodowych emocjach, ale "nie ma zmysłu państwowego". - Jarosław Kaczyński nie jest wspólnotowym politykiem. Nie ma żadnego problemu, żeby państwo podważać czy osłabiać, obcinając mu fundusze. On lubi państwo jako narzędzie polityki, w której naród jest definiowany w opozycji do jakiejś mniejszości - powiedział publicysta "Krytyki Politycznej" i przypomniał, że bracia Kaczyński uprawiali bardzo niedemokratyczną politykę wobec mniejszości seksualnych. - Były wyroki sądu, które podważały decyzje Ludwika Dorna o użyciu policji przeciw marszowi w Poznaniu.

- Podobne rzeczy działy się za Platformy także - wtrąciła Wielowieyska. - Poza tym to była decyzja miasta.

DOSTĘP PREMIUM