Cimoszewicz w TOK FM: "Ci, którzy najwięcej mówią o ofiarach, uprawiają najwięcej polityki"

- To, że znowu przy okazji tragedii chciano uprawiać politykę, jest po prostu żenujące - Włodzimierz Cimoszewicz, senator, były premier, mówił w Poranku Radia TOK FM o wystawie dot. katastrofy smoleńskiej, zorganizowanej przez europosłów PiS w Parlamencie Europejskim. - Ci, którzy najwięcej mówią o ofiarach, najwięcej uprawiają polityki - dodał.
We wtorek w Parlamencie Europejskim została otwarta wystawa "Prawda i Pamięć. Katastrofa smoleńska", zorganizowana przez posłów PiS i członków frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR).

Otwarcie wystawy odbyło się w atmosferze skandaluz powodu zaklejonych podpisów pod zdjęciami.

- Kolejne nieporozumienie, nieco chuligańskie zachowanie, nie liczą się żadne przepisy, procedury, "my swoje prawa mamy, byleby stanęło na naszym" - komentował tę sytuację Włodzimierz Cimoszewicz w TOK FM. I podkreślał: - Są określony reguły.W polskim parlamencie też tak jest, bez zgody Marszałka Sejmu czy Senatu, bez współpracy z kancelariami, żadnej wystawy się nie urządzi. Wszystko musi być uzgodnione, to jest miejsce szczególnie, to nie jest Hyde Park.

- To, że jeszcze znowu przy okazji tragedii chciano uprawiać politykę, to jest po prostu żenujące, bo widać, że ci, którzy najwięcej mówią o ofiarach, chyba najmniej o tej pamięci myślą, tylko najwięcej polityki uprawiają - ubolewał poranny gość TOK FM.

"Awantury sprawiają, że nie rozmawiamy o istotnych sprawach"

- Dokąd to wszystko zajdzie? - pytała Janina Paradowska. - Nie ma wątpliwości, że dzieje się coś bardzo złego, bo polityka przyczynia się do rozbijania jakiejkolwiek wspólnoty narodowej - odpowiadał Cimoszewicz. - Chociaż z jednej strony większość ludzi zachowuje rozsądek i mówią "dość tego", to w innym sondażu 30 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że Tusk jest zdrajcą - przypomniał senator.

- To już świadczy o jakiejś aberracji. Pokazuje, jak rozhuśtane są emocje. To fatalne, bo po pierwsze rozbija poczucie wspólnoty, a po drugie te nieszczęsne awantury sprawiają, że prawie w ogóle nie rozmawiamy o sprawach istotnych - mówił Włodzimierz Cimoszewicz.



Dodał: - Trochę rozmawialiśmy o OFE, ale o wielu innych rzeczach nie rozmawiamy, a one są i są palące. To, że w Polsce nie odbywa się poważna publiczna refleksja na temat finansów publicznych to jest dramat - podkreślał gość TOK FM.

"Zamach w Mińsku wzmacnia Łukaszenkę"

Wg białoruskiego KGB potwierdziła się jedna z wersji poniedziałkowego zamachu w mińskim metrze, mówiąca o tym, że przeprowadził go człowiek chory, być może w celu realizacji własnych ambicji.

- Zdumiewająco szybko znaleziono sprawcę - dziwił się Włodzimierz Cimoszewicz. - Jak pan ocenia wiarygodność tak szybkiego znalezienia sprawcy? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Jest to zaskakujące, kiedy ok. półtora roku temu na Time Square próbowano dokonać zamachu bombowego, FBI i policja potrzebowała trzech dni na złapanie podejrzanego, a tu w ciągu doby - odpowiadał Cimoszewicz.

I dodał: - Brzmi to dosyć niewiarygodnie, mam nadzieję, że nie jest to kompletny wymysł.

- Reakcja Łukaszenki jest wymowna, od razu przesłuchiwać całą opozycję. Łukaszenka stracił kontrolę nad sobą i pokazał szczerze kim jest, a jest satrapą, który kpi sobie z demokracji i reguł prawa, dla którego ważniejszy jest surowy porządek, a nie "demokratyczne fanaberie" - mówił były minister spraw zagranicznych. - To jest dramat - podkreślał.

- To, co się wydarzyło w mińskim metrze, osłabia czy umacnia Łukaszenkę? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Niestety, umacnia - odpowiadał Cimoszewicz. I wyjaśniał: - Większość opinii publicznej na Białorusi jest wystraszona i w takich sytuacjach ludzie mają skłonność do skupiania się wokół przywódcy, a Łukaszenka obiecuje im bezpieczeństwo - tłumaczył senator. - To, że w ciągu 24 godzin złapano sprawców i teraz surowo się wszystkich ukarze, pokazuje Białorusinom, że ten człowiek jest im potrzebny, mimo że się na tym czy na tamtym nie zna - mówił Włodzimierz Cimoszewicz w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM