Sejm zajmie się rzekomymi mafijnymi powiązaniami Drzewieckiego

W piątek odbędzie się posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka dotyczące wypowiedzi byłego szefa CBA. Mariusz Kamiński w wywiadzie prasowym powiedział, że Mirosław Drzewiecki "miał kontakty z gangsterami, prał brudne pieniądze i kupował narkotyki". Aby to wyjaśnić na posiedzenie zaproszono Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta.
- Nie prowadzimy konwersacji z osobami prywatnymi, dlatego nie zapraszam Mariusza Kamińskiego. Natomiast jak się domyślam, a znam życie, zostanie zaproszony przez któregoś z posłów PiS - mówi przewodniczący Komisji Ryszard Kalisz z SLD.

- Nikt nie może odmówić obywatelowi wejścia do Sejmu - mówi Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości. - Natomiast od przewodniczącego Komisji zależy to, czy obywatelowi zostanie udzielony głos. Mam nadzieję, że przewodniczący będzie otwarty i udzieli głosu Mariuszowi Kamińskiemu - dodaje.

- Każda z osób, które będą brały udział w posiedzeniu komisji, również nie posłów, będzie mogła ustosunkować się do informacji prokuratora Seremeta, ale nie będzie mogła składać wniosków - odpowiada Kalisz. Jednocześnie zaznacza. - Prokuratura nie podlega już kontroli Sejmu, więc informacja ze strony Andrzeja Seremeta jest dobrowolna. Nie musi przychodzić na posiedzenie Komisji.

Czy Komisja cokolwiek wyjaśni? Jej członkowie z Platformy Obywatelskiej są pewni, że nie.

- Spodziewam się tego, że Prawo i Sprawiedliwość jak zwykle zrobi hucpę polityczną - mówi poseł Grzegorz Karpiński. - To nie jest pierwsze posiedzenie Komisji Sprawiedliwości inspirowane doniesieniami medialnymi. Żadne z posiedzeń nie przyniosło żadnego rozstrzygnięcia, bo potem okazywało się, że te informacje prasowe nie potwierdzały się w rzeczywistości - dodaje.

Niezależnie od tego jakie słowa padną w Sejmie Mirosław Drzewiecki zapowiedział, że by chronić swoje dobre imię pozwie Mariusza Kamińskiego do sądu.

Były szef CBA Mariusz Kamiński w wywiadzie opublikowanym w "Uważam Rze" powiedział, że świadek koronny Piotr K. pseudonim "Broda" złożył w 2009 r. zeznania obciążające ówczesnego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. Z zeznań miało wynikać, że Drzewiecki "utrzymywał przestępcze kontakty z gangsterami z grupy pruszkowskiej". Kamiński mówił również, że "sprawa dotyczyła zaangażowania Drzewieckiego w proceder legalizowania pieniędzy mafii, czyli prania brudnych pieniędzy. Z informacji tych wynikało również, że część tych środków przeznaczono na nielegalne finansowanie PO". Kamiński stwierdził też, że śledczy mają wiedzę o pokątnym finansowaniu PO, ale nie badają takiego wątku.

Drzewiecki miał związki z Pruszkowem? B. szef CBA oskarża polityka PO o pranie brudnych pieniędzy

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM