Poczobut dziękuje za listy. "Więzienie to więzienie. U mnie wszystko w porządku"

Listy w więzieniu to ważna sprawa - pisze Andrzej Poczobut w liście do reporterki Radia TOK FM. Bardzo dziękuje za te, które już dostał. Piszą do niego również Polacy. Korespondencji ma już cała torbę.
Podpisz apel o uwolnienie Andrzeja Poczobuta.

Poczobut, korespondent "Gazety Wyborczej", czeka w grodzieńskim areszcie na sąd i wyrok za rzekome znieważenie i oszczerstwo pod adresem prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki.

- U mnie wszystko w porządku, więzienie to więzienie i nic przyjemnego w nim nie ma, ale daję sobie radę, zresztą przez tyle lat miałem możliwość psychicznie się przygotować do tego, że mogę trafić za kratki - pisze.

Teraz Poczobut przygotowuje się na surowy wyrok, bo grożą mu nawet 4 lata. Najbardziej dziennikarz martwi się o rodzinę.

Ale przetrwać uwięzienie choć trochę pomagają mu listy. - Kiedy się spotykasz z osobami, które przeszły przez więzienia zawsze podkreślają, że człowiek odcięty od normalnego świata znajduje się w pustce. Dlatego, każdy sygnał z zewnątrz jest niezmiernie ważny. Każdy list, każda karta - mówi Igor Bancer, przyjaciel Poczobuta. W Poranku TOK FM mówił, że na Białorusi ludzie są przyzwyczajeni do łamania praw człowieka .

Franek Wiaczorka, młody białoruski opozycjonista, gdy odbywał obowiązkową służbę wojskową, również dostawał listy z Polski (także od słuchaczy TOK FM). Relacjonował potem, że nie tylko podnosiły go one na duchu, ale zmieniały też stosunek wojskowych przełożonych do niego. Bo wiedzieli, że ludzie o nim pamiętają.

- To ma znaczenie psychologiczne, ale wydaje mi się również, ze jeżeli cokolwiek może wpłynąć na wyrok procesu Andrzeja, to to, że oni wiedzą, że ludzie się nim interesują - dodaje Aksana Poczobut.

Poczobut - jak pisze - umila sobie czas śpiewając na spacerniaku polskie piosenki partyzanckie. - Te ściany nie słyszały takiego repertuaru od lat.

Napisz do dziennikarza: Poczobut Andreij, 230023 Grodno, vul. Kirava 1, SIZO N 1, Belarus

Andrzej Poczobut jest jednym z trzech nominowanych do nagrody radia TOK FM. Pozostali to: Michał Boni i Centrum Nauki Kopernik. Nazwisko laureata poznamy 11 czerwca.

DOSTĘP PREMIUM