Po aferze z autostradą A2 Platforma naprędce zmienia ustawę. "Zasłona dymna"

Komisja ?Przyjazne Państwo? wzięła na warsztat prawo o zamówieniach publicznych. Posłowie Platformy Obywatelskiej chcą zmienić kilka punktów dotyczących ceny proponowanej przez przedsiębiorców biorących udział w przetargu.
- Po to by szerzej, dogłębnie dopytywać. Sprawdzać, czy złożona oferta pod względem jej wartości, ceny nie jest przypadkiem ofertą z ceną rażąco niską, wręcz dumpingową - mówi Adem Szejnfeld, przewodniczący Komisji Przyjazne Państwo. - Ten co składał ofertę, dał bardzo niską cenę to ona ma udowodnić, że jest to cena realna - dodaje.

Nowelizacja nakłada też obowiązki na zamawiającego. Jeżeli zamawiający zdecyduje się wziąć pod uwagę tylko kryterium ceny ma udowodnić, że nie zaszkodzi to Skarbowi Państwa.

- W Polsce w ponad 90 procentach o wyborze oferty decyduje niska cena i to jest niepokojące - mówi Szejnfeld. - Potem i tak się okazuje, że wydamy więcej, bo jakość jest słabsza i trzeba dokonywać częściej remontów - uważa poseł.

- Dobrze, że nad tym pracujemy. Szkoda, że tak późno - tak propozycję komentuje Marek Wikiński z SLD. Proponuje też dodatkowe zapisy: - Aby najtańsza i najdroższa oferta była z mocy ustawy od razu odrzucana, przy zachowaniu pełnego postępowania przetargowego dla ofert, które pozostaną w konkursie. Będziemy zgłaszać takie propozycje, które będą dbały o zdrowia konkurencję między wykonawcami - dodaje Wikiński.

Mariusz Błaszczak z PiS uważa, że proponowanie zmian teraz, gdy Chińczycy opuścili budowę A2 to "zasłona dymna": - Chodzi o to, by sprawę zaciemnić. Pokazać, że zmieniamy ustawę i wszystko będzie dobrze. Nie. Sama zmiana prawa nie uratuje sytuacji. Mamy do czynienia z niekompetencją urzędników Donalda Tuska - mówi przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Nie wiadomo, kiedy znowelizowane przepisy mogłyby wejść w życie.

DOSTĘP PREMIUM