Prof. Kuźniar: Europa ma świadomość, że Polacy są ambitni i dobrze przygotowani

Już jutro Polska przejmuje przewodnictwo w UE. - Jestem dobrej myśli. Władze polskie zrobiły wszystko co należało, a Europa ma świadomość, że Polacy są nie tylko ambitni, ale i dobrze przygotowani - mówił w TOK FM prof. Roman Kuźniar, doradca prezydenta ds. międzynarodowych.


- Przyjeżdżają dziennikarze z Europy i poza Europy, żeby przyjrzeć się Polsce, która już wcześniej jawiła im się dosyć interesująco, jako kraj odpowiedzialny, silnie rozwijający się gospodarczo, prowadzący zdrową politykę makroekonomiczną, mający dobre stosunki z sąsiadami - mówił Roman Kuźniar w Poranku TOK FM o licznych rozmowach, które teraz prowadzi z mediami międzynarodowymi. - Teraz, kiedy przejmujemy przewodnictwo w Europie, to się jeszcze silniej zaznacza i z tych rozmów wyraźnie wynika, że oni śledzili nasze przygotowania.
Prof. Kuźniar zapewniał, że Europa jest przekonana o przygotowaniu Polaków. - Jestem dobrej myśli , co oczywiście nie znaczy, że coś się może nie zdarzyć, ale myślę, że władze polskie zrobiły wszystko co należało - mówił.

Problemy? Dogadanie się z NATO ws obronności

- Nie możemy sobie pozwolić, by wydarzenia w Grecji czy Afryce Północnej przekreśliły te rzeczy, które są bliżej nas, mam na myśli Europę Wschodnią - podkreślał doradca prezydenta ds. międzynarodowych. Tłumaczył, że Polska stawia na konsolidację, wzmocnienie wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony. - Chcemy wykorzystać moment, kiedy przewodniczymy w Unii Europejskiej - mówił Kuźniar. - Mam na myśli inne podejście do zdolności militarnych w UE, bo dotychczasowe rozwiązania się nie sprawdziły. Nie ma armii europejskiej, mamy sporo grup bojowych, ale ani jedna z nich nie została użyta do tej pory, a przecież UE jest zaangażowana w wiele operacji wojskowych - podkreślał Roman Kuźniar.

Mówił też o problemach w stosunkach Unii Europejskiej z NATO. - Problem dla nas bardzo ważny - ustanowienie w końcu stałego dowództwa operacyjnego. Od dwóch czy trzech lat minister Sikorski i minister Klich próbują to przeforsować, ale jako kraj nieprzewodniczący, mieliśmy małe szanse - wyjaśniał prof. Kuźniar.

Będziemy walczyć o spójność w UE

Polska prezydencja trwa sześć miesięcy. - Z czym możemy realnie zdążyć? - pytała swojego gościa Janina Paradowska.

- Z całą pewnością sfera polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, rewitalizacja Partnerstwa Wschodniego - odpowiadał Kuźniar. I przypomniał, że w czasie naszej prezydencji odbędzie się szczyt Partnerstwa Wschodniego w Europie. - To ważne dla nas, bo to stworzy korzystny klimat dla solidnego przycumowania przynajmniej kilku krajów przy Unii Europejskiej - podkreślał gość TOK FM. I wymieniał: - Ukraina, Gruzja, Mołdawia.

- Rozpoczynamy negocjacje związane z nową perspektywą finansową, a więc budżet - mówił Kuźniar. - To jest ważny moment, aby zdefiniować te proporcje należycie, uratować spójność w UE w ramach tego budżetu, bo pojawiła się taka tendencja w Unii, aby kosztem spójności rozwijać konkurencyjność. My będziemy bronili spójności - podkreślał Roman Kuźniar w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM