Strauss-Kahn prezydentem Francji? "To byłoby zadośćuczynienie za ten syf" [PUBLICYŚCI]

- Strauss-Kahn został upokorzony, zmiażdżony, opluty i zgnojony na oczach całego świata. Zadośćuczynieniem za ten syf, który mu wyprodukowano jest Pałac Elizejski - powiedział Tomasz Lis, naczelny "Wprost". - On nie budzi mojej sympatii tak czy inaczej. PO tym, co o nim wiemy, czy to poważny kandydat na poważne stanowisko w dużym państwie? - pytał publicysta Wiesław Władyka.
Pojawiły się wątpliwości co do winy Dominique'a Strauss-Kahna. O tym, że prokuratorzy mają poważne wątpliwości co do wiarygodności pokojówki nowojorskiego hotelu, która w połowie maja oskarżyła byłego szefa MFW o próbę gwałtu, nieoficjalnie informują amerykańskie media.

Strauss-Kahn niewinny? Media: Pokojówka kręci

- Wygląda na to, że w sądzie zostanie uniewinniony na 100 proc. Pytanie, kiedy zostanie oficjalnie oczyszczony z zarzutów. Wydaje mi się, że teraz powinien nastąpić ostry zwrot medialny w drugą stronę, który ten ruch przyspieszy. Bo zadośćuczynieniem za ten syf, który wyprodukowano Strauss-Kahnowi, jest Pałac Elizejski - powiedział Lis, mówiąc, że być może nie jest za późno, żeby czarny koń socjalistów jednak ubiegał się o funkcję prezydenta Francji.

Lis o śmierci cywilnej zadawanej przez media

Naczelny "Wprost" nazwał też szefa Funduszu Dreyfussem XXI wieku (Dreyfuss to francuski oficer artylerii pochodzenia żydowskiego, który został fałszywie oskarżony o zdradę na rzecz Niemiec w 1894 r. Afera zapoczątkowała kryzys polityczny- red.)

Tomasz Wołek był sceptyczny: - To mocno powiedziane. Nie wiem, czy da się to porównywać, jednak to inna płaszczyzna. - Ten facet został upokorzony, zmiażdżony, opluty i zgnojony na oczach całego świata - ciągnął Lis. - Tyle, że tam był taki wybuch rasizmu francuskiego - wtrącił Żakowski, a Lis odparł: - A tu medialnego szaleństwa, nie wiem, co gorsze.

Żakowski się z nim zgodził: - Problemem epoki Dreyfussa był narastający szowinizm w całej Europie i antysemityzm. Dziś problemem jest gigantyczna gonitwa medialna za celebrytami, zwłaszcza politykami. Rozumiem porównanie z aferą Dreyfussa tak, że żydem XXI wieku stał się celebryta, tutaj: Strauss-Kahn.

- Nie, ja nie mówię o wątku żydowskim , tylko o skazaniu przedprocesowym, o śmierci cywilnej. Dziś najważniejszy jest ten pasek, który widzimy we wszystkich telewizjach na świecie i to, że trzeba go czymś zapełnić - powiedział Tomasz Lis.

"Tabloidy zajeżdżą wszystkich, Media mogą zaszczuć"

Wiesław Władyka ocenił, że to kwestia siły opinii publicznej albo, ujmując to bardziej cynicznie, mediokracji: "tabloidów i zajechania na śmierć każdego, kogo wezmą pod strzał". Publicysta jednak zaznaczył, że Strauss-Kahn nie budzi jego sympatii. - Właśnie dzięki mediom wszyscy dowiedzieliśmy się wielu rzeczy o nim i zaczęliśmy mieć wątpliwości, czy to na pewno dobry kandydat na poważne stanowisko w dużym państwie - powiedział.

Według Władyki, gdyby oskarżony o gwałt polityk został oczyszczony z zarzutów i wybrany na prezydenta Francji, byłby to "dowód na to, że wszechpotężne media mogą z taką samą łatwością mogą kogoś zaszczuć jak i wywindować". - Tylko wtedy dramat tego człowieka zmieniłby się w operę mydlaną. Do pałacu prezydenckiego wjechałby na współczuciu ludu. Racje merytoryczne zeszłyby na odległy plan. Liczyłoby się tylko, że to biedny, skrzywdzony człowiek - podsumował Wiesław Władyka.

DOSTĘP PREMIUM