Komentarze (80)
Kwiatkowski o sprawie Piotrusia: Poruszyła mnie. Zażądałem informacji. Natychmiast
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • ewa9823

    Oceniono 4 razy 4

    to dziecko wyjdzie z rąk ojca z syndromem sztokholmskim

    Syndrom sztokholmski
    Zespół ten występuje w najcięższych psychologicznie sytuacjach, np. podczas porwania czy bycia zakładnikiem, a jego skutki potrafią trwać długo po zakończeniu kryzysu. Objawy syndromu sztokholmskiego zidentyfikowano także w relacji pan – niewolnik, a także pośród członków destruktywnych sekt.

    Aby fenomen ten mógł wystąpić, musi być spełnione kilka warunków.
    1. Powstaje silna relacja, oparta na absolutnej dominacji prześladowcy, który decyduje, co więzień może robić, a czego nie.
    2. Więzień jest narażony na utratę życia lub poważne obrażenia z ręki swojego strażnika.
    3. Więzień przejawia silny instynkt samozachowawczy.
    4. Jeśli do tych warunków dodać przekonanie więźnia, że z powstałej sytuacji nie ma ucieczki, jedyną widoczną dla niego drogą przetrwania jest stosowanie się do reguł ustanowionych przez wszechmocnego prześladowcę.

    Najbardziej ogólny, klasyczny schemat rozwoju syndromu sztokholmskiego wygląda następująco:

    1. W wyniku traumatycznej i nieprzeciętnie stresującej sytuacji dana osoba zostaje schwytana i uwieziona przez prześladowcę, który grozi jej śmiercią, jeśli w jakikolwiek sposób nie będzie mu posłuszna. Więzień może być w różny sposób krzywdzony, fizycznie i psychicznie. Sprawia to, że nie jest w stanie myśleć rozsądnie. Według słów porywacza, ucieczka w ogóle nie wchodzi w grę. Ofierze grozi śmierć. Jedyną szansą przetrwania jest całkowite posłuszeństwo.

    2. Wraz upływem czasu, samo posłuszeństwo przestaje wystarczać. Zidentyfikowanie czynników powodujących wybuchy agresji prześladowcy i zapobieganie im staje się kolejną strategią przetrwania.
    3. Najmniejszy przejaw pozytywnych uczuć ze strony prześladowcy, co może sprowadzać się jedynie do nie zabicia ofiary już teraz, przemienia dręczyciela w oczach więźnia w jego wybawcę. W traumatycznych, zagrażających życiu okolicznościach, jakikolwiek przejaw dobroduszności – lub choćby chwilowy brak przemocy – staje się dla więźnia znakiem przyjaźni w poza tym przerażającym świecie. Ofiara chwyta się tej nadziei jak tonący brzytwy.

    4. Prześladowca stopniowo staje się mniej przerażający. W umyśle więźnia powoli przekształca się coraz bardziej w instrument przetrwania i obrony, a nie krzywdy. Ofiara zaczyna się w pewien sposób samooszukiwać i wykształca złudzenie pomagające przetrwać ekstremalnie traumatyzującą sytuację. Fakt, że ten „obrońca” jest jednocześnie źródłem potencjalnej krzywdy zanika w procesie powstawania złudzenia.

    Syndrom sztokholmski jest przykładem niezwykłych strategii, jakie nasz umysł stosuje, aby zachować nas przy życiu. Stresująca sytuacja wyzwala reakcje, jakie nigdy nie wystąpiłyby w normalnych okolicznościach.

  • mama3_1

    Oceniono 4 razy 4

    wszyscy macie różne zdanie na ten temat ale pomyslcie z punktu widzenia Piotrusia przecież oto chodzi a nie czy bardziej winny jest ojciec, czy matka czytam sprawę od początku i widzę tylko jedno, iż Piotruś, który ma zaledwie 5 lat jest bardzo zrzyty z matką i chciał z nią być z ojcem nie miał relacji ojciec syn, a teraz władze, które w taki sposób wyrwały chłopca od osoby która była Piotrusiowi najbliższa zrobiła mu taką krzywdę, iż dziecko które nie wie nic o stosowaniu naszego prawa uważa iż wołanie "mamuniu ratuj nie oddawaj mnie" i po takim wołaniu o pomoc bezbronna matka trzymana przez policjantów nie mogła zareagować a chłopiec mógł pomysleć, iż wszyscy od niego się odwrócili porostu mam nadzieję iż sędzia i wszyscy zamieszani w tą tragedię mogą spać spokojnie, iż zrobili wszystko dla dobra Piotrusia a nie jego ojca bo całe to zdarzenie odzwierciedla fakt iż w tej sprawie tylko ojciec i sędzia są zadowoleni bo napewno nie Piotruś a to o niego w tej sprawie chodzi. Panie Ministrze Kwiatkowski jeśli przejął się Pan ta sprawą proszę zrobić wszystko żeby to Piotruś był zadowolony i uśmiechnięty, a nie inni.

  • zbiggda

    Oceniono 4 razy 4

    Sz. Państwo
    widać jak działaja instytucje chroniace demokratyczne życie!
    Rzecznik Praw Dziecka wiedział o sprawie od dawna - mam dokument z kwietnia potwierdzający to! i widać, że niewiele zrobił - alarmowałem, żeby uniknać dramatu z wtorku!!!

  • szeregowy_agent

    Oceniono 8 razy 4

    Prawda jest taka, że ten pan J. nie jest w stanie sprawować opieki nad synem. Dziecko szybko stanie się zbędnym balastem, zwłaszcza po wakacjach. Ot zraniona samcza duma wszak był jego własność jest w ciąży i w dobrych warunkach bytowych...

  • marchie78

    Oceniono 6 razy 4

    Reakcja dziecka, które drze się wniebogłosy "RATUNKU" na widok ojca!
    I to jemu się przyznaje prawa rodzicielskie??? W cywilizowanych kulturach sprawdza się najpierw, jak dziecko reaguje na osobę, ktorej ma zostać przyznane prawo do opieki. W Polsce wpada się o siódmej rano i wyrywa dziecko z łóżka! Sześciu policjantów!
    Słów mi brak.

  • kamilakarabasz

    Oceniono 8 razy 4

    he he, ten ojciec nawet nie podejrzewał, że stanie się taki sławny. Dobrze, że są wakacje, to może do października większość osób o sprawie zapomni i facet będzie mógł spokojnie wrócić do pracy. Chociaż na miejscu studentów, dałabym temu panu do zrozumienia, że powinien z uniwersytetu odejść

  • obywatelka_demokratka

    Oceniono 7 razy 3

    xxx.ja internautko czytaj!!!!!!!! a potem się wypowaidaj
    ale bredzisz , słuchałas opini proferorów psychologii co mysla o tatusiu ? facet jest skonczony w srodowisku
    porwał dziecko, omotał głupią babę sedzinę , omotał niedouczonych kuratorów
    aktualnie dziecko wg autorytetów psychologii jest przez ojca TORTUROWANE
    pan J zmasakrował zycie matki dziecka, dziecko a sam pogwałcił wszelkie etyczne zasady zawodu psychologa klinicznego

  • tenbandyta

    Oceniono 5 razy 3

    @bezpocztyoline Ajak myslisz za co ma sprawe karna z urzedu.Czy prokurator nie wie co robi.On polamal palce bylej tesciowej i uszkodzil kregoslup bylej zonie,wszystko na oczach dziecka.Tylko dzieki kruczkom prawnym iukladom jeszcze nie siedzi w wiezieniu.

  • fghjhgfvgbhnjmk

    Oceniono 3 razy 3

    Prof. J. to pan Krzysztof Jodzio (psykj@ug.edu.pl, tel. (58) 523 43 77)

  • slawomirkropisz

    Oceniono 5 razy 3

    Niech Pan Minister nie opowiada bzdur mam od niego pismo w bardzo podobnej sprawie która była poruszona w progranie Pani Jaworowicz Sprawa dla Reportera i wówczas odpowiedział mi , że nic nie może mi pomóc bo sędziowie są niezawiśli i nie może ingerować w ich decyzje.
    PANIE MINISTRZE CZY TO MA ZNACZYĆ ŻE PRZED WYBORAMI JUŻ PAN MOŻE COŚ POMÓC??JA OSOBIŚCIE NIE WIERZĘ W TO CO PAN OBIECUJE A PAŃSKIE PORUSZENIE TRAKTUJĘ JAKO GRĘ WYBORCZĄ . OJ NIE ŁADNIE W TEN SPOSÓB SIĘ ZACHOWYWAĆ I ZAŁATWIAĆ SOBIE MANDAT ZAUFANIA . LUDZIE KTÓRZY NIE WIEDZĄ CO PAN MOŻE I ROBI PEWNIE ZAGŁOSUJĄ NA PANA . NIECH PAN NIE ROBI Z SIEBIE TAKIEGO SPRAWIEDLIWEGO MINISTRA .SPECJALNIE PODPISAŁEM SIĘ IMIENIEM I NAZWISKIEM BY PAN WIEDZIAŁ ZE PAMIĘTAM JAK PAN POMÓGŁ KASI A JA NA ZAWSZE ZAPAMIĘTAM ROZPACZ DIZEWCZYNKI BEZDUSZNOŚĆ SĄDÓW I MINISTRA

  • zbiggda

    Oceniono 4 razy 2

    czekamy na wiadomości od rzecznika, ministra!

  • j4s4

    Oceniono 4 razy 2

    A co zrobi dzielny minister w sprawie norweskiej?

  • mm160671

    Oceniono 4 razy 2

    no dobrze i co dalej z rozpoznaniem i reakcją Ministra ????
    wysłałam maila do Ministerstwa Sprawiedliwości, na skrzynkę przeznaczoną dla dziennikarzy mimo ostrzeżenia,
    moze się przyłączycie?

  • justynagda123

    Oceniono 2 razy 2

    Bla bla bla ... I tak nic nie wyniknie po analizie tej sprawy przez Pana Kwiatkowskiego - zakład?

  • slakro

    Oceniono 4 razy 2

    Ja uwierzę w dobre chęci jak zostanie wysłuchany chłopczyk i poszanowane będzie jego zdanie gdzie chce być tu nie chodzi o rodziców Jak taki sędzia i kuratorzy mogą decydować o losach dzieci zabrać im immunitety by czuli odpowiedzialność

  • zbiggda

    Oceniono 2 razy 2

    Panie ministrze!
    Rzecznik Praw Dziecka wiedział o sprawie - przynajmniej jego urzędnicy - mamy dokumenty potwierdzajace to!!!

  • czarna.beata

    Oceniono 4 razy 2

    p.ministrze pana pracownik (kurator)do zwolnienia.

  • szeregowy_agent

    Oceniono 4 razy 2

    A co z pracownikami pewnej szacownej i zupełnie niepotrzebnie żyjącej z naszych podatków instytucji - Biura Rzecznika Praw Dziecka, bo sprawa była im znana wcześniej. Wszak sąsiedzi informowali Biuro Rzecznika Praw Dziecka. Pisali do Biura Rzecznika Praw Dziecka o pomoc. Pomocy widać nie otrzymali. Po co zatem toto istnieje?

  • tm25

    Oceniono 2 razy 2

    Znów słyszymy, że bezduszni urzędnicy i sędziwie krzywdzą małe dziecko. Na początku 2010-go roku urzędnicy i sędziowie odebrali kochającym rodzicom ich małego Sebastiana. Bo podobno w domu było brudno!
    Czy w końcu oddano Sebastiana rodzicom? Czy ktoś poniósł jakieś konsekwencje? Czy nadal można tak działać bezkarnie?

  • anna-888

    Oceniono 4 razy 2

    To badzo dobrze, ze Pan Minister K.Kwiatkowski zajal sie sprawa Piotrusia !!

  • arcyfioletowy

    Oceniono 2 razy 2

    Dobry wujek minister zapomina że sam jest odpowiedzialny za prawo które stworzył i organy państwa które je wykonują, cała wina leży w prawie które dopuszcza do pochopnego rozporządzania losem dziecka.

  • libe-rte55

    Oceniono 8 razy 2

    Jest nadzieja, że może dzięki ministrowi Kwiatkowskiemu sprawa znajdzie swój szczęśliwy finał, chociaz krzywdy wyrządzone własnemu dziecku przez ojca - profesora!!! długo jeszcze będą dawały o sobie znać. Potępiajmy postępowanie egzekutorów prawa i postawę ojca, bo trzeba walczyć o dobro dziecka. W jedności siła. Im nas więcej, tym większe szanse na zwycięstwo dobra. Panu Redaktorowi chwała za to, że nie daje się zbyć "byle czym".

  • anonim_ka

    Oceniono 1 raz 1

    Chce wierzyc ze sytuacja tu pokazana , zadziala prawdziwymi zmianami w postrzeganiu praw i potrzeb osob doswiadczajach przemocy.. Niestety znam wiele przypadkow gdzie Sad, Policja , RODK, czy OPS, wspiera sprawce.
    Nie wchodze w meritum sporu..ale mam prawo oczekiwac aby gosc z tytulem prof- ktory przygotowuje innych do niezwykle delikatnych zadan takze spolecznych , prezentowal wymagany prawem i kodeksem ptp poziom.Zbyt czesto spotykam na swoim szlaku psychologow ktorzy maja podobny problem .

  • bezpocztyonline

    Oceniono 1 raz 1

    @xxx.ja: a jak ma mały mówić do dorosłego mężczyzny, męża swojej mamy, który jest na co dzień, zajmuje się, troszczy i opiekuje? "proszę pana"? "ojczymie"? Mówi "tato". Owszem, w tej sytuacji powinien uważać, że ma dwóch "tatów": jednego, który przychodzi, zabiera na spacery, na lody, do ZOO, na huśtawkę itp. i drugiego na co dzień.

  • bezpocztyonline

    Oceniono 1 raz 1

    @tenbandyta: o połamaniu palców i uszkodzeniu kręgosłupa nic nie pisali.
    Komentujesz artykuł, tworzysz alternatywny czy posiadasz jakąś odmienną wiedzę?
    Sprawa karna ciągnąca się trzy lata bez żadnego rozstrzygnięcia to w ogóle jakiś absurd.
    Ale Polsce jest krajem absurdów.

  • zomozadwa

    Oceniono 1 raz 1

    @tadeusz, jak się spociłe3ś to napij się dezodorantu... :-D

  • obywatelka_demokratka

    Oceniono 5 razy 1

    do obrońców takich "tatusiów"
    akta sprawy to dziennik barbarzyństwa nad matką i czarny scenariusz przyszłości dla dziecka
    czy wam to sie podoba czy nie ale każdy zrównowazony i dojrzały człowiek tak je odczytuje
    nie zaklinajcie rzeczywistości
    matka została ukamieniowana przez wymiar sprawiedliwości rękami niedojrzałej i podatnej na sugestie sędziny
    kto wie moze jakby sprawę tej rodziny prowadził męzczyzna to nie dał by się omotać kto wie może tu jest odpowiedź przyczyny dramatu tej rodziny - kto decydował o przydzieleniu tej sprawy sedzinie Pałkiewicz?
    .

  • tylki_1008

    Oceniono 1 raz 1

    do komentarza madam2t:
    swietnie ujete. popieram z calego serca

  • kacper2004

    Oceniono 7 razy 1

    Panie Ministrze mam nadzieję na błyskawiczny powrót dziecka do matki, to co się wydarzyło jest niewyobrażalne. Nie ważne są w tym momencie okoliczności, dziecko zostało porwane z domu decyzją sądu ! i człowieka którego ciężko nazwać ojcem, a można kanalią! to dziecko niewyobrażalnie cierpi ! do jasnej cholery !

  • slawomirkropisz

    Oceniono 3 razy 1

    @ osa5

    To nie atak ale prawda mam na to dowody Powiem więcej sprawa obecnie przybrała inny wymiar pozytywny dla dziecka ale nie ma w tym zasługi ministra sprawiedliwości ani RPD a pomaga bezinteresownie Pan sędzia Janusz Wojciechowski którego naprawdę to poruszyło

  • osa5

    Oceniono 5 razy 1

    ten tatuś zniszczył już dziecko na zawsze

  • zawszeemilia80

    Oceniono 5 razy 1

    w takich sytuacjach niestety najczestszy final (zwlaszcza gdy jest to niepoczytalny profesor psycholog) to: ojciec zabija dziecko i sam popelnia samobojstwo; zagladnijcie do statystyk

  • farg_amak

    0

    Tak to już 46 dzień jak pięcioletnie dziecko nie widziało ani nie słyszało swojej mamy, która była jego podstawowym i praktycznie jedynym opiekunem przez ostatnie pięć lat. Z anonimowych relacji sąsiadów wynika, że od przeszło miesiąca dziecko płacze nocami i woła mamuniu. Wiadomo również, że przez pierwsze kilka dni u ojca nie mówiło w ogóle.

    Wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcieliby pomóc w tej sprawie, mają pomysły jak to zrobić zapraszamy na stronę .
    www.facebook.com/pages/Mamuniuratuj/253722684643420

    W szczególności proszę o pomoc sąsiadów ojca dziecka: przecież możecie anonimowo zadzwonić na telefon 112 i zgłosić, że dziecko płacze. Nikt Was nie będzie pytał o wasze dane osobowe. Bardzo prosimy o pomoc. Jeden telefon nie kosztuje tak wiele.

    A dzieckiem się jest tylko raz. Nie będzie drugiego razu.

    Pomóżmy Kubusiowi Piotrusiowi przeżyć dzieciństwo beztrosko. I jego ukochanym psem
    .

  • obywatelka_demokratka

    0

    .................zdajemy sobie sprawę nie tylko z traumy, jaką przeżyło i nadal przeżywa to dziecko, lecz jak poważne konsekwencje może mieć to zdarzenie dla niego w przyszłości. Koncepcje teoretyczne sformułowane już w XX wieku, dramatyczne doświadczenia z praktyki i badania naukowe dotyczące "teorii przywiązania", "zerwania więzi", "choroby sierocej", "hospitalizmu" wystarczająco dobrze tłumaczą katastrofalne skutki takich wydarzeń dla zdrowia psychicznego dziecka oraz dla rozwoju osobowości. Aktualne badania psychologiczne przynoszą dalsze dowody potwierdzające odległe konsekwencje tego rodzaju traumy.

  • wiesia.0

    Oceniono 2 razy 0

    minister sprawiedliwości i chyba jeszcze min. fedak powinni o tym porozmawiać, a może jakas wspólna narada ze specjalistami kopd i sędziami którzy w tych sprawach orzekają, może kilku biegłych, specjalistów od przemocy i kilku rodziców, którzy zostali przez wymiar sprawiedliwości w taki krzwdzący sposób potraktowani. Bo krzywda dziecka jest bezsporna, a co robi ma rodzic, który sam doświadcza takiej przemocy ze strony panstwa.
    Jestem za tym aby przyjrzeć się tej sprawie i raz na zawsze rozwiązać kwestię rozwodów i opieki nad dziećmi poprzez nakazywanie z urzędu kilkumiesięcznych mediacji stronom sporu zanim sprawa trafi na wokandę sądu. Dlaczego to Sąd musi zbierać dowody ?? Nie może orzekać na korzyść dzieci jeśli zajmuje się problemami zyciowymi jego rodziców, ich rozwodami, rozstaniami, nieudanym życiem, psychiką etc

  • wiesia.0

    Oceniono 2 razy 0

    No i może wreszcie ktoś się tym zajmie, łamaniem praw do wolności i opieki państwa, oraz przestrzeganiem międzynarodowych praw dziecka w Polsce!! Nie mówiąc o tym, że prawa kobiet są ostatnio szczególnie narażone na takie absurdy prawne. Gdyby alimenty były wysokie to może ktoś by się wczesniej zastanowił nad zmiana zachowania wobec partnera i wspólnych dzieci!!! zamiast wciągać w to cały system prawny!!

  • wiesia.0

    Oceniono 2 razy 0

    Mówienie do obcego faceta tata może byc w niektórych sytuacjach usprawiedliwione pozbawieniem praw jego ojca biologicznego na przykład. Absolutnie nie powinno mieć miejsca w sytuacjach kiedy ojciec, albo nie daj bóg matka, nie może takiej opieki sprawować nad własnym dzieckiem nie z własnej winy.
    W takim razie mamy do czynienia w Kompletnym Brakiem Poszanowania Godnośći drugiej strony , czyli w tym wypadku pokrzywdzonych. No, ale cóż jak nie ma szczęścia to zawsze mozna byc trochę bardziej obłudnym dla własnej wygody!

  • madam2t

    Oceniono 4 razy 0

    Jestem głęboko poruszona sprawą PORWANIA małego Piotrusia w majestacie prawa. Tak powinno bowiem nazwać się tę barbarzyńską egzekucję postanowienia Sądu. To nie tak winno się rozwiązywać kwestię opieki nad dzieckiem. Gdzie podziała się troska o Jego dobro? Oboje rodzice ponoszą odpowiedzialność za popełnione błędy wychowawcze. W kontekście agresywnych zachowań ojca wobec matki ośmielam się niestety przechylić szalę winy na stronę ojca dziecka. Wierzę również głęboko, że mała intuicyjna psychika dziecka stoi ponad manipulacjami dorosłych. Wierze, że dziecko umie odróżniać dobro od zła i instynktownie boi się tego, co realnie mu zagraża. Więź emocjonalna to jedno, natomiast ucieczka przed zagrożeniem to przejaw instynktu samozachowawczego. Nie jest chyba normalną procedurą naturalistyczne (czyli poprzez konfrontację i izolację od matki) oswajanie małego człowieka z Jego biologicznym ojcem, którego panicznie się boi...Gdyby ojciec pracował nad więzią z Piotrusiem począwszy od dnia Jego narodzin, taka sytuacja i histeria nie miałyby miejsca...
    Rolą Sądu w tej sprawie jest zadbanie o dobro i bezpieczeństwo Piotrusia, które w obecnej sytuacji, w kontekście zabrania dziecka siłą zostało zagrożone.

    Gdzie procedura mediacyjna? Gdzie funkcja pojednawcza i chroniąca dobro dzieci ze strony instytucji zwanej kuratelą sądową i do tego celu powołaną?

    Relacje w tej rodzinie należy UZDROWIĆ poprzez dostępne instrumenty prawne (właściwa pomoc kuratora, mediacje, opieka terapeutyczna) nie zaś pielęgnować i umacniać zachowania chore. Bo żadna ze stron tej tragedii nie zachowuje się już racjonalnie i obiektywnie.I boję się również o obiektywizm stron zaangażowanych w pomoc temu dziecku.
    PANIE MINISTRZE PROSZĘ O POMOC W NAPRAWIENIU POPEŁNIONYCH BŁĘDÓW.

  • obywatelka_demokratka

    Oceniono 6 razy 0

    nareszcie Panie Ministrze

  • obywatelka_demokratka

    Oceniono 5 razy -1

    karolinavat
    to co piszesz toj est temat na forum Stowarzyszenia Pokrzywdzonych Ojców
    uogólniasz
    i dlatego piszesz nie na temat

  • jerzyk56-live

    Oceniono 3 razy -1

    w tej sprawie trudno zajac bezstronnosc. Ozcywiscie porazka rodziców jest to iż wogóle doszło do takich sytuacji. Ale niestety w Polsce "kobietę - matke Polke" uważa się za świętość - i to jest wg mnie też patologia !!!!!! Nie ma w tej kwestii równości matka=ojciec. Najczęściej w sądach rodzinnych (>90%) sprawy o dzieci wygrywają kobiety. Jeśli ta sprawa dotyczyła by zabrania dziecka ojcu to wszystko byłoby OK. Ale jeśli Sąd wg długo prowadzonej sprawy, i wielu dowodów wydał takie a nie inne postanowienie i odebrano dziecko matce to nagle podnosi się narodowe larum: co- matce ? - a ja odpowiadam - a dlaczego by nie - może to właśnie dla dziecka będzie korzystniejsze.... No ta bene znam identyczną historie ale Sąd w obecności kuratorów odebrał siła dzieci ojcu i .. nikt wokoło się nie zdziwił. A po roku ten sam Sąd oddał dzieci ojcu.....ale nadal taka sytuacja społecznie jest żle odbierana co ? ojcu ? .........

  • osa5

    Oceniono 1 raz -1

    jak widzę zaczyna się atak nie tylko na Panią Profesor ale także na Pana Ministra

  • bezpocztyonline

    Oceniono 4 razy -2

    @ewa9823: przecież ojciec ani nie pobił mamy, ani nie zrzucił ze schodów babci.
    A przynajmniej nic nam o tym nie piszą.

    Raz - dwa lata temu - popchnął mamę (gdy stała na schodach, a ta upadła (to nie jest to samo, co zrzucenie ze schodów). O pobiciu nic nie piszą. Jedynie o wyzwiskach w czasie kłótni.

  • bezpocztyonline

    Oceniono 4 razy -2

    @ewa9823: sugerujesz, że ojciec zabrał dziecko, by je zabić? Czy "tylko" straszyć śmiercią?
    Za dużo się horrorów naoglądałaś.

  • karolinavat

    Oceniono 4 razy -2

    Odpowiedz na wypowiedz Madam2t.Zapewne pania nie stać by było na to co czynia niektóre kobiety ,stąd usprawiedliwiam panią ze ma pani taki pogląd.
    Ten kto się na własnej skórze zetknął z tematem to wie ,że nie ma zadnych skutecznych metod jak matka postanowi zindokrynować dziecko .Stosujac taką przemoc emocjonalną , ma zrozumienie w sądach , w instytucjach ,m jak to pani mówi mediacyjnych i kpi sobie z tego wszystkiego .Jest bezkarnośc w Polsce w takich sytacjach i własnie dzieci są
    ofiarami tej bezczynnosci instytycji . Prosze pana profesora nie stygmatyzować mianem winnego powstania tej sytuacji, tego ze chciał się widywać z synem a matka mu nie pozwalała .zanim to się stało , ten człowiek przezył piekło i jest wystawiony na dalszy lincz.Ona za to biedna , jak zwykle ofiara i nie rozumie pani psycholog jak sie ma zachowywać aby dziecku nie odbietrac ojca .Jej o to własnie chodzi .Syndrom ofiary działa na takich delokatnych i nieświadomych uwarunkowań ludzi jak pani . Prosze niech pani nie wspólczuje sprawcy i nie potępia ofiary

  • xxx.ja

    Oceniono 4 razy -2

    a co z prawami ojców panie M.

  • xxx.ja

    Oceniono 5 razy -3

    obywatelka_demokratka nie porwał dziecka tylko Sąd mu je oddał bo matka skutecznie broniła im kontaktu. czy tak trudno pojąc ze dziecko ma prawo do ojca?/ no tak trudno jak sie ma jajniki zamiast mózgu

    ojciec be bo cos chce a normalny tat ma płaci, płacic aha i płaci. a pozwalnie Piotrusiowi móiwc do obcego faceta tato - to podłość (tak jest w jednej z wypowiedzi matki zapisane_) aha ciekawe czemu podburzasz ludzi na ojca doporawdzasz do ujawnienia jego danych a mamusię bronisz jak ognia.

    Piotrus mówi do obcego faceta tatao a swojego sie boi - brawa dla mamy

  • karolinavat

    Oceniono 7 razy -3

    DZIECKO CIERPNI NA ŻYCZENIE matki . Oczywistą jest rzeczą że szala domniemania winy zawsze musi przechylic się na ojca .Ojciec z dzieckiem się nie widywał ,więc kiedy miał,okazje go zastraszyć , Matka ciągle obecna , wpompowywała w świadomośc dziecka zagrożenie , nie musiała mówić wprost , wystarszy że oddziaływała całym swoim zachowaniem .O tym wiedzą wszyscy nie tylko psychologowie .SĄ celowo stosowane przez matki metody zastraszanie dzieci , po to aby się własnie bały a pózniej przy podparciu się dobrem dziecka że się boi , realizuje sie swoje zamiary dokuczenia ojcu dzieckiem .Jakie to proste , ta zasada chodzi w sądach i w codziennym życiu .To się wie , ale się udaje że się nie rozumie ,wręcz okazuje sie zdziwienie skąd takie zachowania dzieci .Dobro dziecka , to nadużywana zasada , na ktora się większośc nabiera , a to po prostu to czysta i ordynarna manipulacja dziecmi przez matki .

  • agaador

    Oceniono 3 razy -3

    flavia5
    Masz rację,obrońcom tatusia profesora nie podoba się tokfm , GW, A.Michnik , kołtuństwo, niski poziom intelektualny obecnych na forum , silna więź matki z dzieckiem itp. itd.
    I tak zniesmaczeni szaleją z wpisami .Trzeba docenić poświęcenie i uzależnienie.

  • aby_do_wiosny

    Oceniono 7 razy -3

    Tak. Ojciec się wyprowadził, czy też matka wróciła do rodziców i nagle w dziecku zaczęła narastać nieufność, ba! , strach przed nim.
    Zadziwiające.
    A niektórzy na forum udają idiotów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX