O aferze DSK: "Kobieta musi być świętą, żeby była uznana za wiarygodną"

Joanna Piotrowska z Fundacji Feminoteka przekonuje, że to w aferze dot. Strauss-Kahna to nie polityk jest największym poszkodowanym. - Za każdym razem, kiedy wyskakuje tzw. seksafera, to kobiety najbardziej dostają po głowie. Nie chronimy tych osób, które doświadczają przemocy.
Oskarżony o gwałt na pokojówce Dominique Strauss-Kahn, były szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego, kilka dni temu został zwolniony z aresztu, gdyż okazało się, że pokojówka, która go oskarża, nie mówiła całej prawdy.

- Jesteśmy świadkami spektaklu. Jednego dnia media skazują jednoznacznie człowieka: jest gwałcicielem, a za tydzień ogłaszają go świętym - zauważyła Anna Laszuk, w programie Komentarze w radiu TOK FM , nawiązując do wpisu na blogu Michała Sutowskiego z Krytyki Politycznej. O unikający takich skrajności komentarz poprosiła Joannę Piotrowską z Fundacji Feminoteka.

Piotrowska przekonywała, że publicyści skupiają się na tym, kto w tej sprawie mówi prawdę, a pomijają kwestię tego, jak w ogóle powinno mówić się o przemocy seksualnej. Powinniśmy przyjrzeć się ''przedsądom'' angażowanym przy myśleniu o molestowaniu seksualnym: - Nie mówimy o tym, w jaki sposób była analizowana ta sprawa. Jak podważane był zeznania pokojówki, jak na nią próbowano zrzucić winę, a oczyścić DSK.

W trakcie rozmowy zwrócono uwagę, że sprawach dotyczących przemocy seksualnej kobiety i mężczyźni nie są traktowani w równy sposób. Jak przekonuje Piotrowska, cały czas obowiązują podwójne kryteria moralności. Wobec kobiet stosuje się też odmienne kryteria wiarygodności. - Wyciąga im się, że mają wielu partnerów, że chciały skorzystać z okazji, że same się pchały do łóżka. Te same argumenty powtarzają się od XIX wieku. (...) W przypadku przemocy seksualnej, kobieta, która oskarża, musi być nieskazitelnie czysta, musi być świętą niemalże, żeby była uznana za wiarygodną.

Według Piotrowskiej kobiety będące ofiarami molestowania powinny być otaczane szczególną opieką. Zwykle jednak dzieje się zupełnie inaczej: - Proszę zauważyć, że za każdym razem, kiedy wyskakuje tzw. seksafera, to kobiety najbardziej dostają po głowie. Kobiety, które oskarżają tych, którzy mają pieniądze, którzy stoją na szczycie, którzy mają poparcie. Na kobiety są wylewane kubły pomyj. Tak było w przypadku Anety Krawczyk, (...) tak było w sprawie DSK.

Sprawa, w której został oskarżony Strauss-Kahn - zdaniem Piotrowskiej - nic nie zmieniła w postawie, jaką opinia publiczna zwykła przyjmować wobec przemocy seksualnej. DSK został łatwo uniewinniony, o czym świadczy reakcja na oskarżenie, które przeciwko Kahnowi wniosła francuska pisarka Tristane Banon (oskarżyła go o próbę gwałtu w 2003 r. - red.). Także jej wiarygodność próbuje się dyskredytować, sugerując, że pozew jest polityczną prowokacją, mającą pokrzyżować prezydenckie ambicje Strauss-Kahna.

Na Strauss-Kahnie ciążą zarzuty próby gwałtu na pokojówce, przemocy seksualnej wobec niej oraz usiłowania jej bezprawnego uwięzienia, za co grozi kara 25 lat więzienia. On sam 6 czerwca w sądzie stanowym w Nowym Jorku nie przyznał się do winy. Gdy pokojówce udowodniono składanie fałszywych zeznań oraz powiązania z osobami oskarżonymi o handel narkotykami, Strauss-Kahn został zwolniony z aresztu. Następne posiedzenie sądu w jego sprawie odbędzie się 18 lipca.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
O aferze DSK: "Kobieta musi być świętą, żeby była uznana za wiarygodną"
Zaloguj się
  • prof.gzymek

    0

    od pewnego poziomu władzy wszystko uchodzi na sucho :gwałty ,pedofilia ....po prostu wszystko. I to w "cywilizowanym "świecie.

  • prof.gzymek

    0

    Jurny Zydek ,żadnej nie przepusci.

  • passtorian

    0

    Nic podobnego! Kobieta nie moze byc prostytuta i narkomanka zeby byc wiarygodna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX