Katastrofa w Smoleńsku. Czy kogoś to jeszcze obchodzi?

Zamach, sztuczna mgła czy błąd pilota - od katastrofy prezydenckiego samolotu minął ponad rok, śledztwo nadal trwa, a przeciętny obywatel już od dawna nie czeka na oficjalne wyjaśnienie katastrofy.
Nie czeka, bo w swoim przekonaniu je zna. - Dotyczy to szczególnie twardego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości - twierdzi w rozmowie z TOK FM dr Jarosław Flis, socjolog i medioznawca. - Ten temat największe zainteresowanie budzi wśród osób zaangażowanych emocjonalnie, dla których jest raczej napędem niż elementem, który wyrobi ich zdanie - twierdzi.

Jakie gazety, taka prawda

Po ponad roku trudno wyrobić sobie zdanie. Wszystko zależy od tego, na jakie przekazy medialne trafiamy. Albo jakie wybieramy. - Bo przy takiej wojnie informacyjnej trudno zachować obiektywizm - twierdzi Wojciech Czabanowski ze stowarzyszenia DoxoTronica, który zajmuje się badaniem internetu. - Trzeba zaufać informacji, która dostajemy. Nie mamy możliwości jej zweryfikowania, a przy takim zamęcie informacyjnym dużo łatwiej zapisać się do jednego z obozów i podążać za jedną linią - dodaje.

Żona ważniejsza niż katastrofa

Są też tacy, którym wszystko jedno. Już dawno przestali interesować się śledztwem, a kiedy mowa o nim w telewizji, po prostu zmieniają kanał. Adam Kiełc z Krakowa, właściciel sklepu z elektroniką mówi: W radiu słucham tylko muzyki. Jak to było z samolotem to nie wiem. Nie interesuję się, dla mnie żona jest ważna - mówi.

Część osób, choć tematem katastrofy jest zainteresowana, to już się nim nie emocjonuje, tylko czeka na raport komisji ministra Jerzego Millera. Jeden z jej ekspertów - prof. Marek Żylicz - udzielił obszernego wywiadu "Gazecie Wyborczej", w którym mówił, że "więcej przyczyn wypadku leży po stronie polskiej, po stronie załogi. Co nie oznacza, że te rosyjskie przyczyny nie miały znaczenia. Nie wyobrażałem sobie, że w wojsku procedur nie przestrzega się na taką skalę". Czytaj cały wywiad>>

To właśnie oni mogą zmienić zdanie. I to właśnie oni przed zbliżającymi się wyborami mogą stać się bardzo cenni. - Przy obecnym rozkładzie sił, układzie czterech partii nawet 2,5 procenta wyborców może przesądzić o kształcie koalicji wyborczej - twierdzi dr Flis.

Jak dodaje, dla grupy która się waha, wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej to tylko jedna z kilku spraw, które mogą mieć wpływ na wyborczą decyzję.

Zamach (8 proc.), błąd załogi (14 proc.), błędy strony polskiej (19 proc.), błędy obsługi lotniska (24 proc.), trudno określić (35 proc.). Sondaż o przyczynach katastrofy rok po wypadku

Czy interesuje Cię jeszcze temat katastrofy smoleńskiej?

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (13)
Katastrofa w Smoleńsku. Czy kogoś to jeszcze obchodzi?
Zaloguj się
  • fudalejw.1

    Oceniono 18 razy -4

    Jestem przeciętnym obywatelem i czekam na
    oficjalne wyjaśnienie przyczyny katastrofy.

  • dziadwawelski

    Oceniono 1 raz 1

    mnie ciekawi ile promili miał profesor kaczyński we krwi !!! i nie przyjmuję tej plugawej, kłamliwej, ruskiej wersji że nic nie miał ;))))

  • gucia_22

    Oceniono 2 razy 2

    Mnie WCALE. Bo nie sądzę, by prezesunia obchodziły moje osobiste problemy. Więc niech i swoimi żyje sam. Podobnie inni bliscy ofiar. Nieszczęść w każdej rodzinie jest wiele - dajcie nam święty spokój!!!

  • wojtekd38

    Oceniono 2 razy 2

    PIS doprowadzil do tego ze ludzie maja dosyc ciaglego gadania o Smolensku. I te msze pochodnie marsze i ten CYRK na Krakowskim ktory ciagle trwa.

  • agaador

    Oceniono 3 razy 3

    Proponuję aby Maciarewicz zlecił przetłumaczenie swojej "białej księgi". Zobaczymy ile czasu to zajmie, z tym że może być mały problem dla PIS-u- wszyscy tłumacze z rosyjskiego to agencj KGB - jawni, uśpieni, byli - i koledzy Putina. Piata kolumna, ukryte ramię kondominium ...

  • beckett

    Oceniono 6 razy 4

    Kataryna: tłumacz opóźnina raport Millera (nie o polityce)

    www.jakprzetlumaczyc.pl
    Tak jak Pani Katarynie, trudno mi uwierzyć, by tłumaczom raportu na angielski i rosyjski, problem sprawiało przetłumaczenie terminów takich jak ILS. Nie dopuszczam nawet do siebie takiej myśli, że dzieje się inaczej, że po prostu do biura przyszło 300 stron, to się do nich usiadło i chwilkę po rozpoczęciu tłumaczenia stwierdziło się, że nie wiadomo jak ten ILS przetłumaczyć na język rosyjski. Zakładam, że raport Millera tłumaczy renowowane biuro, które zatrudnia doświadczonych tłumaczy technicznych.

    Wyobrażam sobie, że:
    - Stworzyli oni zespół projektowy.
    - Nim przystąpili do tłumaczenia, poświęcili kilka godzin na zebranie informacji, literatury, korpusu tekstów dotyczącego wypadków lotniczych (np. sam raport MAK). Zapewnili sobie stały kontakt z ekspertem ds. wypadków.
    - W ramach projektu przygotowali wspólną bazę terminologiczną, wspólny leksykon. Taki leksykon może rozrastać się na bieżąco, podczas tłumaczenia. Po zakończeniu tłumaczenia, można dołączyć do niego leksykon, by rozwiać wątpliwości.
    - Zaplanowali czas i zasoby: 300 stron, np. 3-4 tłumaczy o określonym profilu jak najbardziej zbliżonym do wymaganego (techniczny, prawny, wojskowy, techniki lotniczej) 1-2 dni na przygotowanie, tydzień na tłumaczenie, tydzień na weryfikację przez native speakerów i konsultantów ds. wypadków lotniczych.
    - Użyli CATa. Programu wspomagającego tłumaczenie. Trudno mi sobie wyobrazić profesjonale biuro tłumaczeniowe obsługujące władze państwowe, które nie stosuje "kotka" do tłumaczenia tak ważnych dokumentów. Pamięć jest zawodna, a CAT pozwala zachować spójność tłumaczenia, pozwala reagować na poprzednie wystąpienia podobnych fraz w tłumaczeniu, sygnalizuje wystąpienie terminologii zawartej w leksykonie, ułatwia weryfikację i korektę podczas tłumaczenia.
    Bardzo bym się zdziwił, gdyby moja wyobraźnia mnie zawiodła.

    jakprzetlumaczyc.pl

  • rexus.bis

    Oceniono 7 razy 7

    Kiedy skonczy sie wreszcie ta gadanina o Smolensku i mgle sztucznej i calym tym cyrku?! Mdli mnie widok Macierewicza, Kaczynskiego i tego rozbitego samolotu. Tylko ofiar zal....

  • jordanbull

    Oceniono 10 razy 10

    Obchodzi mnie bardzo!!!
    Do tej pory nie wiem jakiego koloru była mgła, jaki kaliber miało rosyjskie działko plot, które strzelało do samolotu, dlaczego drugi pilot miał jedną rękę, a kapitan nie posiadał mózgu oraz kto wypowiedział słynną komendę: "ląduj dziadu!!"??
    Hę!

  • czarna.beata

    Oceniono 10 razy 10

    czy kogoś obchodzi?...hm...raczej średnio!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX