Świadek bez kontaktu z oskarżonym? Projekt rewolucyjnych zmian w sądach

Odrębne pomieszczenia dla świadków i pokrzywdzonych, osobne korytarze dla sędziów czy prokuratorów i wreszcie dłuższe godziny pracy - resort sprawiedliwości chce zmienić regulamin urzędowania polskich sądów. - To wskazane, ale przeanalizujmy koszty i możliwości wykonania - odpowiadają praktycy.
Najważniejszy i najistotniejszy zdaniem ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego element modernizacji to wprowadzenie całkowicie odrębnych pomieszczeń dla świadków lub pokrzywdzonych tak, żeby nie mieli kontaktu z oskarżonym. - Dla każdej ofiary czy świadka rozprawa sądowa, w której ma styczność ze sprawcą to zawsze przeżycie związane z niezwykle silnymi emocjami - tłumaczy minister Kwiatkowski - Te emocje trzeba ograniczać do jak najkrótszego czasu, bo to także stwarza ewentualność nieuprawnionego wpływu na świadka czy tym bardziej na ofiarę ze strony oskarżonego - mówi.

 Zmiana numer dwa dotyczy zestandaryzowania funkcjonowania biur interesantów i wydłużenia czasu ich pracy. Oznacza to, że przynajmniej jeden dzień w tygodniu każdy sąd w Polsce pracowałby co najmniej do godz. 18. Wszystko zdaniem Krzysztofa Kwiatkowskiego dlatego, że są różne sprawy, a niektórych nie jesteśmy w stanie załatwić przed godz. 16 z uwagi na obowiązki zawodowe.

I jeszcze trzeci element - osobne korytarze dla sędziów czy prokuratorów, by również oni nie mieli styczności z osobami oskarżonymi przed rozprawą - Ostatnie lata to około 250 przypadków naruszenia porządku w samym sądzie - mówi szef resortu sprawiedliwości - My pamiętamy te najbardziej bulwersujące na przykład oblanie przez jednego z oskarżonych kwasem twarzy pani prokurator, która go oskarżała.

Ale są niestety dziesiątki innych drobniejszych zdarzeń, które nie mają tak dramatycznego zakończenia, ale niestety wciąż się zdarzają. - Chcemy takich sytuacji unikać, chcemy ograniczać ich liczbę. Stąd właśnie zmiany, które zaproponowaliśmy w tym regulaminie - podkreśla Krzysztof Kwiatkowski.

 Zmiany tak, ale fizyczna przebudowa niekoniecznie

Zmiana regulaminu urzędowania sądów nie oznacza jednak w praktyce konieczności wyburzania ścian i przebudowywania istniejących budynków. A przynajmniej nie w każdym przypadku. - Nie będziemy przebudowywać wszystkich sądów, chociażby z tego względu, że nie we wszystkich jest to możliwe - tłumaczy minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. - Część sądów znajduje się w budynkach starych, zabytkowych i oczywiście wtedy takie przeróbki nie są możliwe. Na przykład ze względu na opinie konserwatora zabytków.

Zmiany, jego zdaniem, muszą być także racjonalne w sensie ekonomiczne. - Z góry zapowiadam, że te zmiany nie będą wszędzie tylko tam, gdzie się to uda osiągnąć i to stosunkowo nie największymi nakładami finansowymi - deklaruje.

W ocenie ministra sprawiedliwości w sądzie największą wartością jest to, żeby było jak najmniej elementów, które będą zakłócać przebieg postępowania sądowego. - Dlatego uważam, że takie decyzje są potrzebne i jest to kierunek, którym powinniśmy podążać. Zresztą są to rozwiązania, które realizuje się w zasadzie we wszystkich sądach w innych krajach Europy - mówi Krzysztof Kwiatkowski.

Skala i zakres tej realizacji jest zależny od możliwości finansowych i tak będzie także w polskim przypadku.

 Wskazane, ale potrzebna analiza

Co o proponowanych zmianach myślą orzekający na co dzień w polskich sądach?

Zdaniem sędziego Sebastiana Ładosia z Sądu Rejonowego w Warszawie, w pierwszej kolejności przydałyby się osobne pomieszczenia dla świadków i pokrzywdzonych. - Wszystko, by uniemożliwić kontakt z oskarżonym. Natomiast korytarze dla sędziów i prokuratorów? To wiązałoby się z bardzo poważnym zakresem prac modernizacyjnych, bo oznaczałoby konieczność stworzenia specjalnych stref, którymi na sale rozpraw docieraliby sędziowie czy prokuratorzy - mówi.

Jak przyznaje, rzeczywiście praca sędziego wiąże się z ryzykiem, z doświadczaniem zachowań agresywnych czy obraźliwych. Natomiast w jego ocenie, nie wydaje się, by korytarze mogły temu zapobiec. - Jeżeli jakaś osoba będzie chciała zachować się agresywnie, to zrobi to bez względu na to czy w sądzie zostanie stworzony korytarz dla sędziów czy też nie - mówi - Dzisiaj także, w przypadku poważnej sprawy, w której występują osoby traktowane jako "szczególne niebezpieczne", istnieje możliwość wprowadzenie szczególnych rygorów bezpieczeństwa - w tym m.in. dodatkowych kontroli bezpieczeństwa,a nawet wyłączenia niektórych ciągów komunikacyjnych czy nawet całego piętra - tłumaczy sędzia Ładoś.

Pomysł - jak tłumaczy - powinien być przede wszystkim bardzo dokładnie przeanalizowany pod kątem kosztów i możliwości wykonania.

W opinii Bartłomiej Przymusińskiego ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia nad orzekającymi widnieje realne niebezpieczeństwo, które może realizuje się bardzo rzadko, ale jednak rzeczywiście istnieje. - Na całym świecie wygląda to w ten sposób, że sędziom zapewnia się bezpieczeństwo m.in. poprzez to, że nie mają kontaktu bezpośrednio z oczekującymi na rozprawę świadkami czy oskarżonymi. Dopiero na sali sądowej. Także kwestia przebudowy sądów i dostosowania ich do tych standardów jest jak najbardziej wskazana - mówi.

Według słów ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, prace uda się prawdopodobnie rozpocząć w przyszłym roku i będą one trwały sukcesywnie. - Tam, gdzie jest to stosunkowo proste i łatwe moglibyśmy to załatwić już w pierwszym roku, tam gdzie będzie to bardziej skomplikowane będzie to musiało poczekać. W niektórych miejscach w ogóle nie będziemy tego realizować - mówi.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Świadek bez kontaktu z oskarżonym? Projekt rewolucyjnych zmian w sądach
Zaloguj się
  • tadestades

    Oceniono 4 razy 4

    A najpilniejsze jest wprowadzenie odpowiedzialności materialnej sędziów i prokuratorów za podejmowane decyzje. To nie żart. Tylko wtedy sędzia i prokurator zastanowią się nad tym co robią i nie będzie płacenia odszkodowań z naszych podatków. Sędziowie i prokuratorzy powinni się ubezpieczać od odpowiedzialności cywilnej. I w zakresie odpowiedzialności cywilnej powinni nie być chronieni immunitetem. Wyrządzili szkodę - jak każdy obywatel powinni za nią odpowiadać. I nie obawiam się odejścia z zawodu najlepszych - oni pozostaną, odejdą najgorsi a na ich miejsce czekają tysiące lepiej wykształconych (z lepszymi ocenami ze studiów) prawników, mających tę "wadę", że nie mieli układów.

  • slakro

    Oceniono 1 raz 1

    O popatrz minister bierze się do działania na ,koniec rządzenia, ale dobre i to .A może tak oczyścić po prostu środowisko sędziów i prokuratorów zabrać immunitety aby wreszcie przestali krzywdzić ludzi uczciwych , dzieci i przestali brać łapówki bo nie wierzę że są nieuczciwi za darmo no i wreszcie niech przestrzegają prawa tak polskiego jak i europejskiego . Jak nie zrobi tego ten minister to mam nadzieję , że następny to uczyni bo jakoś w dobre chęci działania ministrów tego rządu niezbyt wierzę.

  • tegepe

    Oceniono 1 raz 1

    Po serii idiotycznych decyzji tego rządu wreszcie jakaś mądra!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX