"Nie możemy zamrozić kursu franka". Rostowski w TOK FM

- Tylko władze szwajcarskie mogłyby zakotwiczyć kurs franka względem euro - tak Jacek Rostowski w Poranku TOK FM odpowiadał na apele, aby rząd zamroził kurs franka. - Ale będziemy starać się ograniczyć spready - zapewniał minister finansów.
M.in. "Fakt" dopomina się pomocy dla tych, którzy wzięli kredyty we frankach szwajcarskich. Janina Paradowska pytała Jacka Rostowskiego, czy można zamrozić kurs franka na poziomie 2,85zł. - To jest trudna sytuacja dla ludzi, którzy mają kredyty we frankach i nie można tego lekceważyć. Jednak ani rząd polski, ani NBP nie mają siły aby zamrozić kurs franka. Jedynie władze szwajcarskie mogłyby zakotwiczyć franka względem euro - powiedzial. - Albo względem złotego? - dopytała red. Paradowska. - Albo względem złotego. O takich propozycjach się nie słyszy, ale byłoby to możliwe - mówił poranny gość TOK FM.

PiS chce możliwości wielokrotnego przewalutowania kredytów we frankach. Dla osób, które pozostaną przy franku, PiS proponuje klauzulę "korytarza walutowego". - Ten pomysł, o ile jestem w stanie go zrozumieć, bo informacje są skąpie, jest dość dziwaczny - mówił minister Rostowski. Ale, jak zauważył Jacek Rostowski, PiS w przeciwieństwie do SLD, wystąpiło z jakąkolwiek propozycją pomocy zadłużonym we frankach.



"Musimy działać tak, aby ograniczyć spready"

- Problem polega na tym, że przez wiele lat - kiedy trzeba było zniechęcić banki do udzielania tego rodzaju kredytów poprzez działania Komisji Nadzoru Bankowego - nie zrobiono tego - tłumaczył minister finansów. - To było także za rządów PiS - dodał poranny gość TOK FM. - Teraz mamy nową regulację Komisji Nadzoru Bankowego, która stanowi, że kredytobiorca może w dowolnym miejscu kupić franki i przekazać je bankowi - mówił minister Rostowski. Jak wyjaśniał, ta regulacja będzie ułatwieniem, gdyż banki najwięcej zarabiają na tzw. spreadach, czyli na kosztach wymiany złotego na franki w momencie spłacania kredytu.

- Musimy działać w taki sposób, żeby ograniczyć te spready - podkreślał Jacek Rosowski w TOK FM. - KNB zadziałała, jeśli chodzi o nowe kredyty. W Sejmie jest już ustawa PO i PSL, która rozciągnie tę zasadę na stare kredyty - mówił minister finansów. I przekonywał: - Tyle można zrobić, to spowoduje większą przejrzystość, bo ludzie powinni wiedzieć za co płacą w banku.

Propozycje PiS? "Niebezpieczne dla samych kredytobiorców"

Minister finansów mówił też w TOK FM o propozycjach PiS: możliwości przewalutowania kredytu co sześć miesięcy i "korytarza walutowego". - To jest niebezpieczne dla samych kredytobiorców - mówił Rostowski o wielokrotnym przewalutowaniu. I tłumaczył: - Taka osoba "ocknie" się, że powinna przewalutować w momencie, kiedy kurs jest najbardziej niekorzystny i to bardzo często jest moment, kiedy za chwilę sytuacja zacznie się poprawiać. Jest duże niebezpieczeństwo, że ludzi wpędzi to w kłopoty - ostrzegał Jacek Rostowski. - To jest takie niby dobrodziejstwo dla kredytobiorców, a naprawdę może postawić, szczególnie tych mniej zorientowanych, w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji - mówił minister Rostowski.

Drugi pomysł PiS, "korytarza walutowego", w którym frank nie mógłby kosztować więcej niż 3,95zł ani mniej niż 2,95zł, także nie przypadł Jackowi Rostowskiemu do gustu. - Banki na pewno znajdą sposób, poza tym ta propozycja mogłaby dotyczyć tylko nowych umów - mówił minister finansów. I przypomniał, że teraz nowych umów we frankach szwajcarskich jest bardzo mało, więc pomysł "korytarza finansowego" prawie nikomu by nie pomógł.

- Sytuacja jest poważna, były bardzo poważne zaniechania w przeszłości - podkreślał minister finansów. I powtórzył: - Komisja Nadzoru Bankowego rozwiązała problem jeśli chodzi o nowe kredyty, których i tak jest mało, a propozycja PO i PSL powinna na zasadach rynkowych załagodzić ten problem dla starych umów kredytowych - mówił w Poranku TOK FM Jacek Rostowski.





Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM