Nobel za "boską cząstkę": "Oczywista nagroda. I największe osiągnięcie Higgsa, choć nie tylko jego"

- To rzeczywiście przełom w dziedzinie fizyki wysokich energii i naszego rozumienia mikroświata. To dość oczywista nagroda - tak prof. Ewa Rondio z Narodowego Centrum Badań Jądrowych komentowała w TOK FM nagrodę Nobla z fizyki za bozon Higgsa. Jak przypomniała, cząsteczkę nazwano na cześć Brytyjczyka, choć nie tylko on pracował nad jej teoretycznym odkryciem.
Nobla z fizyki przyznano w tym roku Francois Englertowi i Peterowi W. Higgsowi za teoretyczne odkrycie mechanizmu, który przyczynia się do zrozumienia pochodzenia masy cząstek subatomowych. Częścią tego mechanizmu jest odkryty niedawno bozon Higgsa. Teoretyczne prace tegorocznych noblistów znalazły w 2012 roku doświadczalne potwierdzenie dzięki eksperymentom przeprowadzonym z użyciem Wielkiego Zderzacza Hadronów w CERN. Po latach eksperymentów udało się wreszcie zaobserwować bozon Higgsa.

"Ta cząstka bierze swój początek w niewidocznym polu, które wypełnia całą przestrzeń. Chociaż Wszechświat wydaje się pusty, to pole cały czas jest w nim obecne. Dzięki kontaktowi z tym polem cząstki uzyskują masę. Teoria opracowana przez Englerta i Higgsa opisuje ten proces" - wyjaśnia Komitet Noblowski w oświadczeniu. "Nagrodzona teoria jest kluczowym elementem Modelu Standardowego cząsteczek elementarnych, który wyjaśnia, jak zbudowany jest świat" - podkreśla Komitet.

Czy po potwierdzeniu istnienia bozonu Higgsa ten Nobel był pewniakiem? - Pewniakiem to nie, ale rzeczywiście już kilka razy się zdarzało, że nagroda Nobla za osiągnięcia teoretyczne, przewidzenie czegoś przyznawana była po tym, jak potwierdził je eksperyment. I w tym przypadku tak się stało. Także szansa była duża - mówiła w "Połączeniu" w Radiu TOK FM prof. Ewa Rondio z Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

Jak dodała, nie było chyba ostatnio odkrycia, które mogłoby zagrozić Noblowi dla Higgsa i Englerta: - To rzeczywiście przełom w dziedzinie fizyki wysokich energii i naszego rozumienia mikroświata. To dość oczywista nagroda. Choć w innych dziedzinach fizyki też dzieją się rzeczy ciekawe.

- Ta teoria mówi nam o tym, jak oddziałują podstawowe cząstki, z których jesteśmy zbudowani. Tzn. dlaczego jądro atomowe trzyma się razem, dlaczego atomy wyglądają tak, jak wyglądają, jak te podstawowe elementy powstały w w Wielkim Wybuchu i jak się potem rozwijały - tłumaczyła znaczenie Modelu Standardowego.

Przypomniała też jego historię: - Buduje się teorię, która opisuje oddziaływania tych najmniejszych składników materii krok po kroku. W pewnym momencie wydawało się, że ta teoria jest już prawie kompletna, a ta brakująca cegiełka to była właśnie cząstka Higgsa. Można było powiedzieć, że potrafimy opisać oddziaływania cząstek i różne procesy, które między nimi się dzieją, ale nie potrafimy wytłumaczyć, dlaczego te cząstki mają masę. I bez tego elementu model był niekompletny. A gdy się pojawił, to zamyka jakiś etap naszego zrozumienia tych podstawowych oddziaływań.

- To na pewno największe osiągnięcie Higgsa, ale nie tylko jego. Bo ten mechanizm ma naprawdę nazwę składająca się z trzech albo sześciu nazwisk [fizycy, którzy pracowali nad Modelem, to: François Englert, Robert Brout, Peter Higgs, Gerald Guralnik, Carl R. Hagen i Tom Kibble - red.]. Nie tylko Higgs się tym zajmował. I on bardzo to podkreślał, że to, iż mówi się "cząstka Higgsa", jest niesprawiedliwe. Bo były inne osoby, które się do tego przyczyniły - zaznaczyła prof. Rondio.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM