"Histeria wokół Trynkiewicza grozi linczem. Cała Polska wie, kiedy ma wyjść"

Ustawa o "niebezpiecznych" obejmie Trynkiewicza. Ale czy sądy będą mogły rzeczywiście niezawiśle orzec w jego sprawie, w atmosferze takiej presji społecznej? To, że sprawa wyjścia Trynkiewicza stała się tematem dnia, pokazuje, że towarzyszy jej histeria - pisze w "Gazecie Wyborczej" Ewa Siedlecka.
Trynkiewicz jawi się jak Hannibal Lecter z "Milczenia owiec" - stwierdza w dzisiejszym komentarzu Ewa Siedlecka. Choć, jak zaznacza, nie wiemy, kim jest po 25 latach więzienia. - Jest po pięćdziesiątce, przeszedł w więzieniu terapię, deklaruje, że chce normalnie żyć. Opinia publiczna wyklucza jednak, by sąd dał mu szansę, np. wypuszczając z nałożonym stałym dozorem i obowiązkiem dalszej terapii. I sąd o tym wie. Wie też, że rząd przygotował, a parlament uchwalił tę ustawę specjalnie dla Trynkiewicza - pisze dziennikarka "GW".

Siedlecka przestrzega jednocześnie, że "histeria wokół Trynkiewicza grozi linczem". Tym bardziej że cała Polska wie, kiedy ma wyjść. Jeśli wykonał w więzieniu jakąś pracę nad sobą - to na marne. Jeśli sąd automatycznie pośle go na izolację - to będzie to nauczka dla innych więźniów, że nie warto starać się o poprawę - podsumowuje Siedlecka.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" >>

DOSTĘP PREMIUM