Dymisje w rządzie. Lecą Arłukowicz, Biernat, Karpiński. Rezygnuje też marszałek Sikorski

Dymisje w rządzie. Rezygnują Bartosz Arłukowicz, Andrzej Biernat, Włodzimierz Karpiński. Premier Kopacz już ogłosiła, że przyjęła dymisje szefów resortów. Zrezygnował też marszałek Sikorski.
- Ci, którzy są ofiarami tych nielegalnych podsłuchów, wykazali się odpowiedzialnością za państwo, a nie przywiązaniem do swoich stanowisk. Na moje ręce dzisiaj rezygnację z pełnionych funkcji w rządzie złożyli: ministrowie konstytucyjni Bartosz Arłukowicz, Andrzej Biernat, Włodzimierz Karpiński; wiceministrowie Rafał Baniak, Stanisław Gawłowski, Tomasz Tomczykiewicz. Z szefa doradców premiera złożył rezygnację pan profesor, premier Jan Vincent-Rostowski - mówiła premier Kopacz na krótkiej konferencji prasowej.

- Rozmawiałam również z koordynatorem służb specjalnych, panem ministrem Jackiem Cichockim. Przyjął na siebie odpowiedzialność za niewystarczające działanie służb, szczególnie w ostatnim okresie - dodała. Jednocześnie z funkcji marszałka Sejmu zrezygnował Radosław Sikorski. - Radosław Sikorski zadeklarował, że zrezygnuje z funkcji - powiedziała Kopacz na konferencji.

- Wiemy, jak wiele trudnych chwil mieli w ostatnim czasie, a może w ciągu ostatniego roku, wyborcy Platformy Obywatelskiej, którzy bardzo często oburzeni, poirytowani, słuchali tych nagrań. Im się należą przeprosiny. I ja dzisiaj w imieniu Platformy Obywatelskiej bardzo serdecznie przepraszam - podkreśliła premier na środowej konferencji.

Zdymisjonowani ministrowie

Bartosz Arłukowicz był ministrem zdrowia od 2011 roku w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Do Platformy Obywatelskiej wstąpił dopiero w 2013 roku, od 2002 roku był członkiem SLD.

Włodzimierz Karpiński był ministrem skarbu od 2013 roku, wcześniej, w latach 2011-13, pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji.

Andrzej Biernat był ministrem sportu i turystyki od 2013 roku - w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Biernat pełnił też funkcję sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej.

Dymisje wiceministrów i doradców

Swoje dymisje złożyli Ewie Kopacz również wiceministrowie.

Tomasz Tomczykiewicz - sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Rafał Baniak - podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, Stanisław Gawłowski - sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska

Z funkcji szefa doradców premiera zrezygnował Jacek Rostowski.

Jacek Cichocki zrezygnował z funkcji szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, którą pełnił od 2013 roku.

"Nie przyjmę sprawozdania prokuratora generalnego"

- Od dwóch dni opinia publiczna żyje sprawą nielegalnych podsłuchów. Ma ona negatywny wpływ na funkcję państwa. Możemy się zgodzić, że jedynym efektem długotrwałego, ponadrocznego śledztwa prowadzonego przez prokuraturę jest gigantyczny wyciek akt śledztwa - mówiła Ewa Kopacz

- W związku z tym chciałam poinformować, że nie przyjmę sprawozdania prokuratora generalnego - ogłosiła premier.

- Po drugie, jedyną instytucją, która powinna wyjaśnić tę sprawę, jest dobrze i sprawnie działająca prokuratura z nowym prokuratorem generalnym. Komisja śledcza dzisiaj w moim odczuciu będzie tylko i wyłącznie grą polityczną. Niech tą sprawą do końca zajmie się sprawnie działająca prokuratura - dodała.

Premier powiedziała również, że rozmawiała z osobami, które pojawiają się na taśmach, i uznały, że "nie można czekać". - Dzisiaj jest okres wyborczy, Polacy czekają na programy i propozycje, które złożą im partie. PO ma bardzo konkretną propozycję. Dzisiaj PO nie może być tylko i wyłącznie obciążana tym, co dzieje się wokół taśm. Nigdy, dopóki jestem premierem, nie pozwolę na grę taśmami w tej kampanii - mówiła.

Efekt kolejnej akcji Stonogi

Dzisiejsze wystąpienie Kopacz to efekt publikacji w internecie akt sprawy afery taśmowej. Dwa dni temu zrobił to Zbigniew Stonoga. Są to zdjęcia 20 tomów akt śledztwa. Znajdują się tam fotografie urządzeń podsłuchowych, przesłuchania świadków - m.in. kelnera Łukasza N., biznesmena Jana Kulczyka i byłego rzecznika rządu Pawła Grasia.

Stonoga nie zadbał o to, by utajnić dane osobowe, numery telefonów osób przesłuchiwanych i postronnych. Można też odnaleźć m.in. adres zamieszkania szefa CBA Pawła Wojtunika. Stonodze postawiono zarzut bezprawnego upubliczniania informacji z postępowania dotyczącego podsłuchów, otrzymał też zakaz opuszczania kraju.

O Stonodze głośno zrobiło się w 2012 r., gdy stwierdził, że przez nieudolność skarbówki stracił 1,9 mln zł. Na prowadzonym przez siebie salonie samochodowym wywiesił wulgarny baner o treści: "Wypier...ł nas Urząd Skarbowy W-Wa Targówek na kwotę 1 900 000 złotych. Dziękujemy ci zasrany fiskusie". Stonoga twierdzi też, że pomaga osobom pokrzywdzonym przez polskie prawo, że sam "niesłusznie" przebywał przez 3,5 roku w więzieniu, że jego matka "została zamordowana".

Ale Stonoga ma też drugą twarz - zapiekłego wroga policji i notorycznego bywalca prokuratur i sal sądowych. W październiku 2014 roku ówczesny rzecznik prasowy komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski mówił: - Ten pan ma 29 spraw karnych, skierowano go też na badania psychiatryczne. Na wrogość Stonogi nie musiał długo czekać - kilkadziesiąt wpisów na Facebooku biznesmen poświęcił tylko jemu, publikował też zdjęcia domu policjanta i ogłosił na Facebooku, że wykupił jego rzekomy dług i ma go teraz "na smyczy". Sprzedawał też udziały w spółce, która produkuje piwo z jego wizerunkiem, i udziały w rzekomo powstającej Telewizji Stonoga.

Ostatnio zaczął wydawać "Gazetę Stonoga", w której również śledzi poczynania policji i "patrzy władzy na ręce". Ogłosił też, że zakłada partię polityczną. W przeszłości Stonoga był asystentem polityków Samoobrony. Według "Gazety Wyborczej" od 2006 r. jego nazwisko - głównie w roli pozwanego o zapłatę, jako dłużnik lub oskarżony - widnieje w aktach 61 spraw. Był skazany m.in. za doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wyniku wprowadzenia w błąd oraz za groźby wobec funkcjonariusza publicznego i znieważenie go.

DOSTĘP PREMIUM