"Jak Kopacz chciała ratować sytuację polityczną, to powinna zacząć tak: 'Pełnienie tej funkcji było zaszczytem. Dziękuję'"

- Te dymisje zrobiły na mnie wrażenie neurotycznej reakcji - tak Jacek Żakowski skomentował w TOK FM dzisiejsze dymisje w rządzie Ewy Kopacz. - Jeżeli zamiarem premier Kopacz była próba ratowania sytuacji politycznej, to powinna zacząć konferencję tak: "Proszę państwa, pełnienie funkcji premiera było dla mnie wielkim zaszczytem. Dziękuję" - dodał.
Dzisiaj do dymisji podało się trzech ministrów, trzech wiceministrów, doradca premier Kopacz oraz szef Kancelarii Premiera. Ewa Kopacz przyjęła ich rezygnacje. Późniejszym popołudniem o swojej rezygnacji poinformował też marszałek Sejmu Radosław Sikorski.

- Na mnie to zrobiło wrażenie neurotycznej reakcji - tak decyzje premier Kopacz skomentował w TOK FM Jacek Żakowski. - Platforma jest w szoku po wyborach prezydenckich i wykonuje różne nerwowe ruchy - dodał. Jego zdaniem te ruchy "byłyby ruchami prawdopodobnie słusznymi". - Ale nie rozumiem, dlaczego akurat w tym momencie. Czy coś się zmieniło w stosunku do pozycji np. Arłukowicza w trzy tygodnie?

"Kopacz chce kupić społeczeństwo"

Zdaniem Żakowskiego, podobną sprawą jest podniesienie płacy minimalnej o 100 zł brutto. - Pani premier wydaje się, że to ustępstwo, które przybliży ją do wyborców. Jeżeli o mnie chodzi, to korupcja polityczna, która podważa moje zaufanie do niej. Ona chce kupić społeczeństwo za 100 zł albo za pozbycie się niepopularnego ministra zdrowia.

- Być może są tam jakieś kolejne dna w tej historii, ale z tego, co mówi pani premier, to jest to próba ratowania sytuacji politycznej. Jeżeli taki jest zamiar, to jej konferencja prasowa powinna zacząć się inaczej: "Proszę państwa, pełnienie funkcji premiera było dla mnie wielkim zaszczytem. Dziękuję" - stwierdził Żakowski.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM