Po co sądzić się latami, skoro są mediacje? Rząd chce zmian w prawie, jeszcze w tej kadencji

Zamiast kosztownych i długich spraw w sądzie - załatwienie sporu z udziałem mediatora. Ministerstwa sprawiedliwości i gospodarki chcą jeszcze w tej kadencji uchwalić ustawę ułatwiającą mediacje.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Nowe przepisy to ustawa upowszechniająca mediację w procesach cywilnych, w tych zwłaszcza gospodarczych i zmiany w Kodeksie postępowania cywilnego. Chodzi m.in. o wprowadzenie obowiązku informowania w pozwie, czy była próba mediacji przed skierowaniem sprawy na drogę sądową, czy też nie. Jeśli nie, strona powodowa będzie musiała wyjaśnić, dlaczego tak się stało. Co ważne, także na sądzie ma spoczywać większy niż do tej pory obowiązek "pouczania" stron o możliwości mediacji na każdym etapie postępowania. Strony miałyby mieć pierwszeństwo przy wyborze mediatora, który będzie mógł zapoznać się z aktami sprawy zaraz po przystąpieniu stron do mediacji. Dodatkowo mediacja będzie mogła zostać wyznaczona na okres do 3 miesięcy (to dłużej niż obecnie).

"Nie wykorzystujemy potencjału mediacji" - mówi nam mediator

- Mediacja to taka forma postępowania, rozstrzygania sporów, której potencjał nie został do tej pory wykorzystany - mówi mediator, z wykształcenia prawnik Marek Dąbrowski, kierujący lubelskim Centrum Negocjacji, Mediacji i Arbitrażu działającym przy KUL. Mediacja to rozmowa - strony siadają naprzeciwko siebie, przy udziale mediatora. Zaczyna się od określenia zasad i reguł rozmowy. Każda ze stron musi mieć wolę dojścia do ugody - czasami trzeba ustąpić więcej, czasami mniej. Cel jest jeden - porozumienie. Gdy do niego dochodzi - często na zaledwie 2-4 spotkaniach mediacyjnych w ciągu jednego czy dwóch tygodni - nie ma mowy o długim procesie przed sądem. Spór kończy się szybko.

W Polsce mediacja wciąż rzadko, w innych krajach powszechna

W wielu państwach na zachodzie Europy mediacja jest formułą bardzo upowszechnioną (w sprawach gospodarczych, ale też np. rodzinnych). W Polsce - wciąż nie, choć jeśli chodzi o sprawy gospodarcze, mediacji w sposób znaczący przybywa. Strony spierające się np. o duże pieniądze zaczynają rozumieć, że sądowy spór nie zawsze się opłaca. Przykład? - Ostatnio była pewna sprawa gospodarcza, w której przedsiębiorca, który dochodził niewielkiej w sumie kwoty, bo około 10 tysięcy złotych, przegrał ten spór w drugiej instancji i musiał zapłacić 12 tysięcy złotych kosztów sądowych - mówi Marek Dąbrowski.

Mediator zwraca uwagę na coś jeszcze: poufność, która przy mediacji obowiązuje. Nie ma mowy, by "wypłynęło" na zewnątrz, jakie są warunki ugody czy jak toczyły się rozmowy przy udziale mediatora. - Do mediacji może trafić każda sprawa, w tym każda sprawa gospodarcza. Nie ma sporów, które byłyby nierozwiązywalne. Trzeba tylko uporządkować pewne interesy i możliwości, by móc znaleźć porozumienie - mówi Dąbrowski.

Mediacja - pakiet przepisów już po pierwszym czytaniu

- Mamy za sobą już pierwsze czytanie pakietu ustaw, który został skierowany wspólnie przez ministra gospodarki i ministra sprawiedliwości. To pakiet, który pomoże w promowaniu mediacji. To są kwestie związane z określonymi preferencjami między innymi w zakresie kosztów sądowych, jeśli ugoda zostanie zawarta - tłumaczy Borys Budka, minister sprawiedliwości. Jak dodaje, propagowaniu mediacji służą też powołane w największych ośrodkach centra mediacji, których celem jest m.in. wspieranie przedsiębiorców w tym zakresie. - Wierzę, że jeszcze w tej kadencji przepisy ułatwiające mediację zostaną przyjęte przez Sejm - mówi Budka.

Polacy lubią chodzić do sądów? "Sport narodowy Polaków"

O upowszechnienie mediacji zabiega od dłuższego czasu Krajowa Rada Sądownictwa. - Bardzo wielu z nas z różnymi sprawami idzie do sądów. To stało się, można byłoby powiedzieć, sportem narodowym Polaków. Dzisiaj mamy rocznie ponad 15 milionów spraw: i drobnych, i niezwykle trudnych. Tych spraw przybywa, a mamy zaniedbaną mediację - mówi sędzia Waldemar Żurek, rzecznik KRS.

Jak dodaje, chodzi o zmniejszenie liczby sporów, które ostatecznie trafiają do sądów. - W wielu krajach w mediacji kończy się bardzo wiele spraw, a u nas? Nie ma zupełnie do tego przekonania, każdy chce mieć sądowy wyrok. A trzeba pamiętać, że jeśli w mediacji dojdzie do ugody i sąd ją zatwierdzi, to taka ugoda ma moc wyroku sądowego i nadaje się do egzekucji - mówi sędzia Żurek.

Sędziowie zwracają uwagę, że stronom trzeba pokazywać, czym mediacja rzeczywiście jest i ile zyskają, zgadzając się na nią. Chodziłoby o mediację w sprawach gospodarczych, ale też rodzinnych, a nawet karnych.

DOSTĘP PREMIUM